135 lat nieprzerwanej muzycznej drogi. Historia Chóru Mieszanego im. Kazimierza Tomasza Barwickiego
Pieśni twych cudnych barwne ogniwo,
Już się wieczystym snuć będzie ciągiem,
Ty w sercach naszych, co biją żywo,
I bez posągu będziesz posągiem…
Tymi słowami C.K. Norwida o trwałości prawdziwej sztuki 1 lutego 1934 r. rozpoczęła księgę Koła Śpiewaczego druhna Kurkówna. Ta starannie prowadzona kronika dokumentuje działalność chóru do roku 1970.
Lata pod zaborami – założyciele i pierwsze lata działalności
Chór, nazywany wtedy Kołem Śpiewaczym, powstał 8 marca 1891 r. w Jarocinie – na ziemi, która w tym czasie była częścią zaboru pruskiego. Pierwszym prezesem został proboszcz Stanisław Niklewski, a pierwszym dyrygentem 19-letni wówczas Kazimierz Tomasz Barwicki. W skład chóru wchodzili początkowo tylko mężczyźni, a pierwsze próby odbywały się w należącej do K.T. Barwickiego stolarni, mieszczącej się w miejscu obecnego Cechu Rzemiosł1. W 1931 r., po śmierci K.T. Barwickiego, Koło Śpiewacze przyjęło jego imię, a na murze kościoła pw. Chrystusa Króla odsłonięto pamiątkową tablicę. Tradycje ówczesnego Koła Śpiewaczego kontynuuje obecnie Chór Mieszany im. Kazimierza Tomasza Barwickiego. W jego skład wchodzi około 50 członków2, śpiewających na 4 głosy (żeńskie – soprany i alty oraz męskie – tenory i basy).
Początki nie były łatwe – brakowało nut i środków finansowych, a gdy liczba członków wzrosła – także miejsca do prób. Był to też czas wzmożonej germanizacji. Język polski nie pojawiał się w życiu publicznym i w szkołach. Jedynie śpiewający w chórach mieli możliwość używania ojczystej mowy, choć i śpiewactwo podlegało cenzurze pruskiej. Prusacy zdawali sobie sprawę z siły oddziaływania polskich pieśni, szczególnie tych o charakterze patriotycznym. Stosując różne fortele śpiewacy zdobywali zgodę pruskich cenzorów na nowe utwory3. W pieśniach i innych formach działalności (zespół teatralny i wokalny, kursy dokształcające i zajęcia sportowe) Koło pielęgnowało żywą polską mowę i tradycje, czym przyczyniało się do utrzymania polskości ziemi jarocińskiej.
Pierwszym śpiewakom nie brakowało entuzjazmu, o czym świadczy chociażby fakt, że już w sześć tygodni po pierwszej próbie wystąpili na uroczystości ku czci Adama Mickiewicza i wykonali cztery pieśni na głosy.
Koło Śpiewacze działało początkowo jako kilkunastoosobowy zespół męski. Z roku na rok przybywało jednak śpiewaków i do zespołu dołączyły głosy żeńskie4. W 1894 r. w składzie było już ponad 40 członków, a Koło otrzymało sztandar.
Pierwszy dyrygent, Kazimierz Tomasz Barwicki, był osobą barwną, charyzmatyczną i niezwykle pomysłową. Potrafił znajdować śpiewaków w różny, czasami wręcz zaskakujący sposób. W lokalnej prasie pojawiały się jego ogłoszenia, jak choćby: „Potrzebny czeladnik do politurowania (II tenor w chórze). Barwicki – stolarz”5. Te anonse brzmią trochę jak anegdoty, ale pokazują jego zapał, humor i oddanie sprawie śpiewaczej. Barwicki, choć nie był wykształconym muzykiem, stał się z czasem urodzonym pedagogiem śpiewów chóralnych, o czym świadczą liczne artykuły prasowe tamtego okresu6.
W 1898 r. jarocińskie Koło Śpiewacze zorganizowało Zjazd Chórów Okręgu Południowo-Wschodniego7, w którym wzięło udział 12 zespołów. Także w 1904 r. Jarocin był gospodarzem śpiewaczego zjazdu Związku. Uczestniczył też w zjazdach organizowanych w Ostrowie, Krotoszynie, Żerkowie, Śremie, Wilkowyi, Koźminie, Witaszycach, Borku i Kotlinie.
Od około 1900 r. drugim dyrygentem Koła Śpiewaczego był już profesjonalista: organista i dyrygent chóru kościelnego Lucjan Kunz. Z niewielkimi przerwami dyrygował Kołem Śpiewaczym do 1925 r. Były to lata dużych osiągnięć artystycznych. W 1908 r. zespół zdobył III nagrodę na zjeździe śpiewaczym w Ostrowie Wielkopolskim8, a w 1914 r. – już stuosobowy zespół z Jarocina – zajął pierwsze miejsce w konkursie utworów dowolnych na X Walnym Zjeździe Kół Śpiewaczych w Poznaniu. Okres I wojny światowej przyniósł przerwę w działalności, która została wznowiona po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.
Dwudziestolecie międzywojenne (1918–1939)
W okresie międzywojnia zmieniły się cele śpiewu chóralnego i repertuar, choć w dalszym ciągu był to ruch amatorski. Naczelną misją stało się dążenie do artyzmu wykonania. W Poznaniu pojawili się nowi muzycy. Kierownik artystyczny Związku, Władysław Raczkowski, rzucił hasło „Śpiewajmy pieśni ludowe”. Jako odpowiedź na podany przez niego kierunek wielu kompozytorów zaczęło tworzyć pieśni ludowe, a chóry śpiewały je z entuzjazmem. Jarociński chór pod batutą Lucjana Kunza przeżywał swój złoty okres. „Gazeta Jarocińska” pisała o występie w 1924 r. na II Wszechpolskim Zjeździe Śpiewaków w Poznaniu: „Rekord p. prof. Kunza z Kołem i Okręgiem Jarocińskim: cztery występy – cztery nagrody”. Koło Śpiewacze z Jarocina zajęło ogółem piąte miejsce na 86 zespołów uczestniczących w Zjeździe, a chór żeński za wykonaną pieśń St. Kwaśnika zajął pierwszą lokatę9. W 1924 r., w związku z powstaniem nowych kół, nastąpił nowy podział na okręgi. Jarocin, odtąd okręg V, skupiał 13 kół śpiewaczych.
W latach 20. i 30. XX w. Koło Śpiewacze z Jarocina współpracowało z wszystkimi kołami działającymi na ziemi jarocińskiej. Śpiewacy uczestniczyli w licznych zjazdach i konkursach śpiewaczych oraz zjazdach jubileuszowych, zarówno jako wykonawca, jak i organizator. Występowali m.in. w Jarocinie, Witaszycach, Wilkowyi, Pleszewie, Żerkowie, Sławoszewie, Krotoszynie, Koźminie, Śremie, Borku, a także w Poznaniu.
Z końcem lat 30. jarociński zespół przeżywał trudniejszy okres – zmniejszyła się liczba członków i poziom artystyczny się obniżył10. Szczególnie widoczne było to w okresach zimowych. Mało śpiewaków docierało na próby i przerywano je często dla oszczędności11. Nie przypuszczano, że wkrótce działalność śpiewacza zostanie przerwana przez Niemców, a wielu chórzystów będzie zmuszona słuchać dźwięków, które nie miały nic wspólnego ze sztuką i artyzmem.
Czas wojny
W czasie II wojny światowej wielu członków jarocińskiego chóru wzięło udział w walce z okupantem. Wiktor Dąbrowski i Jan Wawrzyńczak12 zapłacili za to najwyższą cenę. Z obozu koncentracyjnego w Ravensbrück nie powrócił Celestyn Kaniewski13. Ks. Ignacy Niedźwiedziński, kanonik, długoletni członek Koła Śpiewaczego, aresztowany przez okupanta w 1941 r., zmarł w szpitalu więziennym14. W czasie wojny zaginęła znaczna część dokumentacji i nut. Na szczęście pewna część materiału nutowego i protokoły, dzięki druhom Jankowskiemu, Stawskiemu i Warczyńskiemu, ocalały. Franciszek Baran, woźny miejski, przechowywał – z narażeniem życia – sztandar Koła Śpiewaczego. To wszystko pomogło reaktywować działalność śpiewaczą po zakończeniu działań wojennych.
Okres powojenny
W 1945 r. druhowie Majerowicz i Wróblewski podjęli działania organizacyjne dla wznowienia działalności chóralnej. Pierwszy występ przygotowano na początek maja, na uroczystości związane z zakończeniem wojny. Dyrygent Jankowski zgłosił się do pracy oferując wykonywać ją społecznie15 do momentu, aż Koło zdobędzie fundusze. Członkowie zarządu obeszli kurendą śpiewaków, zwołując na próbę. W latach powojennych problemów było bez liku, szczególnie dużo tych przyziemnych (lokal na próby, ogrzewanie i oświetlenie), ale dzięki pasji i zaangażowaniu śpiewaków znów łączyła pieśń.
Od 5 lutego 1946 r. próby odbywały się już systematycznie. Od kwietnia 1946 r. funkcję dyrygenta objął Alfons Kowalski na blisko 25 lat. Lata jego dyrygentury to kolejny dobry okres w działalności i nowe sukcesy. Za zasługi na rzecz śpiewu chóralnego A. Kowalski otrzymał tytuł „Honorowego Dyrygenta”.
Od 1947 r. jarocińscy śpiewacy występowali już systematycznie na zjazdach śpiewaczych, uroczystościach państwowych, jubileuszach zaprzyjaźnionych chórów, a także licznych koncertach okolicznościowych.
W 1950 r. Koło Śpiewacze przyłączyło się do Samopomocy Chłopskiej16, a następnie od 1951 do 1990 r. działało pod patronatem spółdzielczości pracy. Początkowo zespół funkcjonował jako „Chór świetlicowy im. K.T. Barwickiego przy Spółdzielni Pracy BUDOWA w Jarocinie”. W latach 1953-1955 odnotowano jego ożywioną działalność17. Za pracę i osiągnięcia śpiewacy otrzymali fundusze na zakup wielkopolskich strojów ludowych oraz instrumentów dla kapeli.
Przed przyjęciem do grona śpiewaków obowiązywał staż kandydacki, a dopiero później kandydaci stawali się chórzystami. Taką wzmiankę znalazłam w protokole chóru z 1967 r., a niektóre dokumenty dotyczące chórzystów o najdłuższym stażu18 zawierają także takie zapisy.
Od 1961 r. zaczęła funkcjonować w księdze protokołów nazwa „Chór”. Lata od 1963 do 1965 to okres kryzysowy dla zespołu. Brakowało głosów męskich. Od 1964 r. patronat nad chórem objął dodatkowo Cech Rzemiosł Różnych. Później dołączyły Stolarska Spółdzielnia Pracy „Jawor”, Wytwórczo-Usługowa Spółdzielnia Pracy i Spółdzielnia Inwalidów „Współpraca”. Instytucje te stworzyły Ośrodek Kulturalno-Oświatowy Spółdzielczości Pracy i Cechu Rzemiosł Różnych19, który objął patronat nad chórem. Szczególnie zasłużyli się Edward Grzybowski, prezes Spółdzielni „Jawor”, oraz Emilia Demuth20. Chór miał zapewnione fundusze i miejsce na „lekcje” (próby). W latach 1965–1979 odbywały się one w świetlicy Cechu Rzemiosł, gdzie znajdował się telewizor i radio. Takie spotkania służyły też integracji. Po próbach chórzyści pili kawę i oglądali telewizję. Wśród rzemieślników znalazło się wielu miłośników pieśni. Historia zatoczyła koło. W tym miejscu bowiem przed laty, w stolarni Kazimierza Tomasza Barwickiego, odbywały się pierwsze próby chóru.
Z tamtych lat zapamiętano udział chóru w wielu uroczystościach o charakterze regionalnym oraz w przeglądach śpiewaczych organizowanych przez Izbę Rzemieślniczą w Poznaniu. Członkowie jury byli bardzo wymagający, zwracali uwagę nawet na stroje. Próby odbywały się okresowo dwa, a nawet trzy razy w tygodniu. Od 1965 r. był to znowu chór mieszany, choć chór żeński – pracujący nieprzerwanie – był w tym czasie do występów lepiej przygotowany. W 1970 r. chór brał udział w telewizyjnym „Turnieju miast” (Jarocin – Środa Wielkopolska), gdzie wystąpił najpierw jako zespół ludowy w „Weselu wielkopolskim”, a później zaśpiewał piosenkę o Jarocinie21. W 1988 r. chór pojawił się na Centralnych Dożynkach w Marszewie22.
W 1966 r., z okazji jubileuszu 75-lecia chóru, nastąpiła zmiana nazwy ulicy w śródmieściu. Dotychczasowa ulica Ogrodowa stała się ulicą Barwickiego.
W 1969 r. trzyosobowa delegacja ze sztandarem brała udział w Poznaniu w pogrzebie Mieczysława Barwickiego, syna patrona chóru.
Po rozwiązaniu Centralnego Związku Spółdzielczości Pracy chór przeszedł pod opiekę Urzędu Miasta Jarocina, a od 1984 r. jego patronat objął Jarociński Ośrodek Kultury, z którym chór jest związany do dziś. Próby odbywały się w ratuszu (1980-1983), w Jarocińskim Ośrodku Kultury (1984-1988), w Ośrodku Kształcenia Bibliotekarzy (1989-1990), aż w końcu (od 1991 r.) na stałe powróciły do Jarocińskiego Ośrodka Kultury i tu odbywają się – poza okresem wakacyjnym – regularnie co tydzień.
W latach 1980-1996 chór współpracował z zespołami z Węgier, Holandii, Łotwy i Rosji. Muzyka stała się językiem porozumienia między zespołami23. Od 1992 r. nawiązano też współpracę z polskimi zespołami na Litwie z miejscowości Soleczniki i Ejszyszki. Zespół przyjmował w Jarocinie zaprzyjaźnione zagraniczne chóry i wyjeżdżał do nich na koncerty.
W roku 1991 przypadało 100-lecie chóru. Podczas uroczystości stary, wysłużony i wielokrotnie naprawiany24, sztandar został przekazany do Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Nowy sztandar ufundował Urząd Miasta i Gminy Jarocin. Znalazło się na nim logo Wydawnictwa K.T. Barwickiego, stanowiące odtąd symbol chóru za zgodą rodziny pierwszego dyrygenta. Spełniły się marzenia chórzystów, którzy myśleli o nowym sztandarze już na 50-lecie istnienia.
Nowy sztandar towarzyszy chórzystom podczas uroczystości państwowych i kościelnych, a także w ostatniej drodze – jako wyraz wdzięczności za obecność w chóralnej wspólnocie.
Obchody 100-lecia miały wyjątkowy charakter. Poza śpiewakami z okolicznych miejscowości do Jarocina przybyły też dwa chóry zagraniczne: „Laudate Dominum” z Holandii oraz „Vaidava” z Łotwy. Choć łotewscy śpiewacy spędzili aż 120 godzin na granicy i zjawili się nieomal w ostatniej chwili, od razu dołączyli do wspólnego śpiewu. Noc świętojańska, na którą przypadły obchody, długo była wspominana przez chórzystów25.
Rok 1996 przyniósł krótką przerwę w działalności chóru, spowodowaną poszukiwaniem nowego dyrygenta. Z tego powodu obchody 105-lecia zorganizowano w czerwcu 1997 r. W zespole śpiewało wtedy 55 osób, choć – jak znalazłam w zapisach – „brakowało tenorów”.
Na jarocińskim Rynku, na murze kościoła pw. św. Marcina, odsłonięto tablicę pamiątkową ufundowaną przez władze miasta. Odsłonięcia dokonał wnuk patrona chóru, Jan Barwicki, w obecności władz miasta, chórzystów i mieszkańców. Główne uroczystości zostały połączone z XII Wojewódzkim Przeglądem Chórów.
W lutym 1998 r., z inicjatywy Emilii Zdrojowej postanowiono, że 8 marca będzie Świętem Chóru. Od tamtej chwili jest to stały punkt w kalendarzu wydarzeń. W tym dniu po mszy za byłych i aktualnych chórzystów zespół zbiera się przed tablicą patrona przy kościele pw. św. Marcina i odwiedza ze sztandarem inne miejsca związane z K.T. Barwickim.
Od stycznia 2000 r. dyrygentem został Kasper Ekert. W czasie jego 26-letniej dyrygentury repertuar chóru wzbogacił się o nowe utwory religijne, patriotyczne, rozrywkowe i ludowe oraz pieśni zagraniczne.
Obchody jubileuszu 110-lecia zostały połączone z XIV Południowo-Wielkopolskim Przeglądem Chórów. Pod koniec 2001 r. wydano płytę chóru26. Na Święcie Chóru w 2002 r. członkowie i zaproszeni goście otrzymali monografię autorstwa Jana Jajora „Śpiewactwo na ziemi jarocińskiej”.
W 2001 i 2002 r. chór wystąpił w katedrze św. Wojciecha w Gnieźnie, śpiewając m.in. podczas koncertu kolęd i przy grobie św. Wojciecha w ramach spotkania stuletnich chórów27. Msza św., na której zaśpiewali chórzyści, była transmitowana przez radio „Plus”. W Gnieźnie Chór Mieszany im. K.T. Barwickiego pojawiał się jeszcze w późniejszych latach; najpierw w 2007 r. podczas XV Gnieźnieńskich Spotkań Chóralnych, włączonych w obchody jubileuszu 115-lecia powstania Wielkopolskiego Związku Śpiewaczego28, oraz w 2010 r., na zaproszenie Urzędu Miasta, organizacji kulturalnych i proboszcza parafii archikatedralnej. Brał wtedy udział w XVIII Gnieźnieńskich Spotkaniach Chóralnych „Stąd nasz ród” połączonych ze 100-leciem powstania „Roty”. W uroczystościach w Archikatedrze Gnieźnieńskiej, poza chórem im K.T. Barwickiego z Jarocina, wzięło udział jeszcze pięć innych zespołów chóralnych29.
W 2003 r. chór uświetnił muzycznie spotkanie wojewody wielkopolskiego i marszałka sejmiku z delegacjami władz powiatowych z całego województwa30 oraz noworoczne spotkanie marszałka województwa wielkopolskiego z ludźmi kultury, nauki, biznesu oraz samorządowcami. Obydwa występy odbyły się w poznańskiej auli UAM. W 2003 r. chór wystąpił też w poznańskiej konkatedrze31.
Współczesny ruch chóralny nie skupia się już na konkursach i rywalizacji.
I Zjazd Integracyjny (2002 r.) zorganizował Chór Mieszany im. K.T. Barwickiego w żerkowskim gimnazjum z doskonałą akustyką. „Głównym celem – integracja” – pisał wówczas „Głos Wielkopolski”32 podkreślając, że to wspólne przeżywanie muzyki jest najważniejsze. Honorowy patronat objął Marszałek Województwa Wielkopolskiego33.
W 2004 r. odbył się kolejny zjazd integracyjny34. Udział wzięło wiele chórów regionu i postacie ze świata muzyki, w tym prof. Stefan Stuligrosz. Trzeci zjazd, również organizowany przez Chór im. K.T. Barwickiego, w 2006 r.35, także pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Wielkopolskiego36, odbył się w ramach uroczystości jubileuszowych 115-lecia działalności chóru oraz połączony był z XIX Przeglądem Chórów Południowej Wielkopolski. W koncercie wieńczącym obchody 115-lecia chór Barwickiego wraz z Kaliskim Chórem Akademickim „Polifonia”, Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Kaliskiej oraz solistami (ogółem około 130 artystów), w kościele Franciszkanów w Jarocinie wykonał „Mszę koronacyjną” Wolfganga Amadeusza Mozarta37. To wydarzenie muzyczne, przygotowane dla uczczenia Roku Mozartowskiego, zainaugurowało obchody 750-lecia Jarocina38. „Msza Koronacyjna” pod batutą Kaspra Ekerta była wykonywana również 3.02.2007 r. w kościele Najświętszego Serca Jezusa w Jezioranach39. Kompozycja ta należy do grupy najbardziej znanych dzieł sakralnych Mozarta.
Dnia 25 listopada 2007 r., w kościele św. Antoniego Padewskiego w Jarocinie, odbył się koncert kończący obchody 750-lecia Jarocina i 120-lecia powiatu jarocińskiego. Udział wzięli: Chór im. K.T. Barwickiego, Chór Kameralny Zespołu Szkół Muzycznych im. Fryderyka Chopina w Poznaniu, Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Kaliskiej oraz soliści40. Program koncertu obejmował „Eine kleine Nachtmusik” Mozarta oraz „Te Deum” Charpentiera41, a dyrygował Kasper Ekert.
Dnia 7 grudnia 2008 r. z okazji 90. rocznicy Powstania Wielkopolskiego w kościele pw. św. Antoniego z Padwy w Jarocinie odbył się koncert pod tytułem „Tobie Polsko”. W koncercie, w którym wystąpili Chór Mieszany im. K.T. Barwickiego, Orkiestra Capella Posnaniensis oraz soliści i organy, pojawiły się fragmenty z oper „Halka” i „Straszny dwór” oraz utwory F. Nowowiejskiego, W. Kilara, Ch. Gounoda, G. Verdiego.
Dnia 19 czerwca 2011 r., z okazji 120-lecia istnienia, Chór im. K.T. Barwickiego wystąpił w kościele pw. św. Antoniego Padewskiego w Jarocinie wraz z Chórem Chłopięcym i Męskim Filharmonii Poznańskiej „Poznańskie Słowiki”42. W programie koncertu pod batutą S. Stuligrosza znalazły się pieśni sakralne oraz utwór „Va, Pesiero” z „Nabucco” Verdiego oraz jedna z kompozycji dyrygenta „Nie lękaj się”.
Jako ciekawostkę dodam, że 9 grudnia 2011 r. Chór im. K.T. Barwickiego brał udział w zdjęciach do teledysku kończącego film „Podróż w czasie” Andrzeja Wolfa43. Ekipa filmowa pracowała nad pełnometrażowym dokumentem o festiwalu rockowym. Nagranie z udziałem Chóru im. K.T. Barwickiego odbyło się w kościele pw. św. Marcina w Jarocinie. Chór wykonał piosenkę „Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena oraz „Odę do radości” Fryderyka Schillera44.
Obecnie śpiewacy biorą udział w corocznych przeglądach chórów południowej Wielkopolski, które odbywają się w różnych kościołach regionu – wybranych także ze względu na wyjątkową akustykę, sprzyjającą śpiewom chóralnym. Po indywidualnych występach chórów (każdy wykonuje 2-3 utwory) następuje wspólny śpiew wszystkich chórzystów. Tworzy to niecodzienną aurę, jakby splecione w jedną całość głosy wznosiły się ku niebiańskim przestrzeniom, dotykając tego, co niewidzialne. Z kolei śpiewy „na 966 głosów” w Koźminie tworzą atmosferę wspólnoty nie tylko w ramach chóru Barwickiego.
Z okazji Międzynarodowego Dnia Muzyki dla miłośników pieśni w Jarocinie organizowane są spotkania zatytułowane „Wielkopolskie Śpiewanie”, a z okazji Dnia Niepodległości Chór Mieszany im. K.T. Barwickiego śpiewa, wspólnie z przybyłymi, pieśni patriotyczne.
Szczególne miejsce w życiu chóru zajmują spotkania opłatkowe. W czasie świąt Bożego Narodzenia śpiew chóru Barwickiego dopełnia też uroczystą atmosferę kolędą w kościołach Jarocina i okolicy. Dla chórzystów to nie tylko muzyczna posługa, ale też okazja do poznawania innych miejsc naszego regionu i dzielenia się miłością do muzyki.
Dokumentacja
W zbiorach Muzeum Regionalnego w Jarocinie przechowywane są fotografie, dokumenty i różne pamiątki związane z działalnością chóru. Wśród nich znajdują się bezcenne archiwalia: spis śpiewaków z lat 1891-1936 oraz księga protokołów zebrań z lat 1934–1970. Te materiały to skarbnica wiedzy o czasach zaborów i pierwszych dekad po odzyskaniu niepodległości. To również świadectwo, że w roku 1921 chór liczył aż 204 członków.
Nietrudno sobie wyobrazić, że organizowanie prób, zebrań zarządu czy walnych zgromadzeń było nie lada wyzwaniem przy tej imponującej liczbie śpiewaków. Chórzyści zwoływani byli kurendą, za pomocą ogłoszeń w „Gazecie Jarocińskiej”, a często poprzez przekazywanie informacji metodą od domu do domu. Pod datą 16.01.1936 r. w księdze znalazłam wzmiankę, że Koło Śpiewacze miało także swój hymn, którym rozpoczynano zebrania, a możliwe, że też inne wydarzenia.
Z zachowanej księgi protokołów wyczytać można decyzje i uchwały oraz troski zespołu. Stałym problemem były trudności lokalowe. Zdarzało się, że próby trzeba było odwoływać zimą z powodu braku opału lub niskiej frekwencji. W jednym z ogłoszeń odnotowano nawet, że „lokal będzie ogrzewany” – co dziś może wywołać uśmiech, ale wówczas nie było to zasadą.
Składki członkowskie były opłacane dość opieszale. By zasilić kasę na bieżącą działalność, organizowano herbatki, podkoziołki, wieczorki taneczne i spotkania towarzyskie oraz zbierano dary.
W Muzeum Regionalnym w Jarocinie znajdują się też płyty45 z zapisem archiwalnych nagrań chóru. Jest to zasługa druha Kazimierza Kostuja, który zarejestrował je na taśmach szpulowych w pierwszej połowie lat 70. XX w. Inny zapis dokonano w sali Cechu Rzemiosł Różnych z okazji 80-lecia powstania chóru. Przeniesienia danych na płytę CD w formacie MP3 dokonało Studio Kopiowania z Warszawy. Na taśmach jest też ustna relacja druhny Franciszki Świderskiej. Jej barwna opowieść zawiera wiele nieznanych faktów z wczesnych lat działalności oraz opis wycieczek, koncertów, zjazdów czy biwaków46.
Chór prowadził też kroniki. Jest niepowetowana stratą, że – szczególnie te starsze – nie zachowały się47. Te nowsze zawierają wycinki prasowe, opisy i zdjęcia z różnych uroczystości.
W księdze protokołów pod datą 3.03.1964 r. znajduje się adnotacja, że na Walne Zebrania musieli być „zapraszani” przedstawiciele Wydziału Spraw Wewnętrznych, a w spisach członków chóru winna być podawana przynależność partyjna. Przypomina to trochę czasy cenzury pruskiej, choć tym razem zajmowali się tym rodacy. Także na zorganizowanie zabawy konieczne były zgody MO i UB, a na sprzedaż alkoholu – akceptacja urzędu akcyzowego. Szkoda, że nie znalazłam zapisów, jak radzili sobie z tym aktywiści chóru, ale może przydały się doświadczenia z czasów pruskich48?
W protokołach są wzmianki o „żywych dyskusjach”, a raz nawet komisyjnie usunięto kartę w księdze. Domniemywać można, że to emocje i temperament dochodziły wówczas do głosu. Zwłaszcza wtedy, gdy zdarzały się zabawne (oczywiście nie dla zainteresowanych osób) – później długo komentowane – sytuacje, np. gdy sekretarz zapomniał zabrać prezesa z koncertu w Żerkowie na podstawione wozy49.
W 1935 r. znalazłam w księdze przypadek zawieszenia członka chóru na trzy lata za „haniebny czyn”. I choć nie sprecyzowano charakteru tego występku można wnioskować, że poza umiejętnością śpiewania ważne było też właściwe zachowanie. Czasami stosowano też dyscyplinujące kary. W księdze z 1936 r. znajduje się zapis, że członek, który trzy razy bez usprawiedliwienia nie uczestniczy w próbach, winien ćwiczoną pieśń zaśpiewać solo.
Członkowie chóru wyjeżdżali na wycieczki do okolicznych miejscowości. Zwiedzali zabytki, poznawali przyrodę i historię regionu. Tradycja wspólnych wyjazdów przetrwała do dziś. Aktualnie przyjmują one formę warsztatów chóralnych. Odbywały się m.in. w Świeradowie Zdroju, w Marianówce koło Bystrzycy, w Świnoujściu, Gostyniu, a po okresie pandemii – dwukrotnie w Sadowiu koło Ostrowa Wielkopolskiego, zaś w roku 2025 – w Lądzie nad Wartą. Takie wyjazdy, poza pracą nad repertuarem, służą integracji grupy. Ten sam cel przyświeca przedwakacyjnym spotkaniom chórzystów „na działkach”50 przy grillu, placku i tańcach.
Odznaczenia i nagrody
Również w okresie powojennym za swoją działalność jarociński Chór Mieszany im. K.T. Barwickiego był wielokrotnie nagradzany. Otrzymywał nagrody i wyróżnienia, nagrody finansowe51, a raz nawet przypadł mu w udziale adapter.
W 1987 i 1988 r. zdobył Złotą i Srebrną Maskę Orfeusza podczas Wielkopolskich Dni Muzyki w Dusznikach Wielkopolskich52. W 2004 r. przypadła chórowi „Brązowa Maska Orfeusza”53.
Z okazji 95-lecia otrzymał Medal za zasługi w rozwoju miasta Jarocina54.
Podczas uroczystości 100-lecia oraz w 1997 r. jubilat został wyróżniony Medalami Zarządu Głównego Polskiego Związku Chórów i Orkiestr „Za zasługi dla Społecznego Ruchu Muzycznego”. Z okazji 100-lecia otrzymał dodatkowo pamiątkowy puchar55.
Z okazji 120-lecia założenia, za wybitną działalność organizacyjną i artystyczną w społecznym ruchu muzycznym, Zarząd Główny Polskiego Związku Chórów i Orkiestr nadał Chórowi Mieszanemu im. K.T. Barwickiego Odznakę Honorową Złotą z Wieńcem Laurowym. W 2011 r. chór otrzymał też Oznakę Honorową „Za zasługi dla Województwa Wielkopolskiego”. Była to odznaka za wniesiony trwały i znaczący wkład w rozwój kultury muzycznej w Wielkopolsce, krzewienia polskiej muzyki chóralnej oraz promowanie tradycji kultury regionalnej w kraju i poza jego granicami. Z okazji tej rocznicy, na wniosek Starosty Jarocińskiego, Chór im K.T. Barwickiego został dodatkowo uhonorowany nagrodą specjalną w wysokości 15 000 zł, przyznaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego56.
Dnia 24.09.2011 r. wnuk patrona chóru, Jan Barwicki, przekazał chórowi piękną pamiątkę, batutę K.T. Barwickiego57.
W dniu 27.12.2022 r., w związku z jubileuszem 130-lecia, który ze względu na pandemię odbył się z opóźnieniem, chór został uhonorowany nagrodą Burmistrza Jarocina im. gen. S. Taczaka „Za zasługi dla Ziemi Jarocińskiej”.
Podsumowanie
Przez 135 lat działalności kolejne pokolenia chórzystów śpiewem wyrażały swoją miłość do ojczyzny, miasta i bliźnich. Zawsze znajdowali się dyrygenci, prezesi i inni liczni miłośnicy śpiewu pełni zaangażowania i pasji. To dzięki ich oddaniu i determinacji chór trwa nadal. Zmieniały się czasy, granice i pokolenia, lecz nie zmieniła się miłość do muzyki. Niech więc i w przyszłości nie zabraknie śpiewaków, aby chór im. K.T. Barwickiego w Jarocinie nadal podtrzymywał tradycje pokoleń i śpiewem trafiał z serca do serc.
Chór Mieszany im. Kazimierza Tomasza Barwickiego w Jarocinie:
Przed II wojną światową
Dyrygenci Prezesi
Kazimierz Barwicki ks. Stanisław Niklewski
Lucjan Kunz Teodor Barwicki
Konarski Tomasz Borowiński
Mieczysław Grafka Klimkiewicz
Franciszek Rosemann Leon Borucki
Jan Soja Ludwik Wasielewski
Tomasz Mendyka Roman Lison
Kupczyk Jan Wróblewski
Duszyński ks. Ignacy Niedźwiedziński
Piosik Euzebiusz Basiński
Mieczysław Donaj Stanisław Lewandowski
Stefan Szczepański Jan Majerowicz
Dzięczkowski Bolesław Szusterkiewicz
Franciszek Jankowski
Po II wojnie światowej
Dyrygenci Prezesi
Franciszek Jankowski Jan Wróblewski
Bronisław Galiński Stanisław Błaszczyk
Alfons Kowalski Narcyz Lantecki
Ryszard Gapiński Czesław Mucha
Jerzy Brodniewicz Aleksander Szulc
Zbigniew Obara Irena Briske
Mirosław Banach Paweł Gniatczyk
Izabela Skrzypek Franciszek Olgrzymek
Dorota Czop Emilia Zdrojowa
Agnieszka Konarczak Halina Florczyk
Kasper Ekert
Zarząd chóru
Prezes – Halina Florczyk
Wiceprezes – Wiesława Pieszak
Zespół redakcyjny – Anna Komorniczak, Marek Przewoźny
Skarbnik – Anna Bartkowiak
Kronikarz – Joanna Szczepańska
Członek – Zbigniew Pilarczyk
Dyrygent – Kasper Ekert
Członkowie chóru według stanu na dzień 30.11.2025 r.
Soprany Alty
Korzeniewska-Drygas Danuta Bartkowiak Anna
Garus Małgorzata Florczyk Halina
Gabryszak Edyta Grześkowiak Janina
Gąsiorek Renata Himadlislamowa Irina
Golovko Galina Jakubiak Bogumiła
Kernes Anna Jankowska Anna
Komorniczak Anna Kaczmarek Elżbieta
Krzyżyńska Teresa Radomska Maria
Matelska Danuta Robakowska Maria
Nowak Barbara Steinmetz Ewa
Pieszak Wiesława Stencel Emilia
Sobańska Beata Szczepaniak Stefania
Suszczyńska Irena Walczak Elżbieta
Szczepańska Joanna Woźniak-Majchrzak Elżbieta
Strzelczyk Urszula Zlatnik Olha
Tanaś Wanda
Tomaszewska Irena
Walczak Lidia
Zięciak-Bryl Alicja
Tenory Basy
Grześkowiak Czesław Bryl Marian
Kniat Marian Białoboki Witold
Przewoźny Marek Drygas Marian
Siejak Andrzej Krause Jerzy
Włoszczyk Jan Mróz Stanisław
Rydliński Andrzej Pilarczyk Zbigniew
Wojtas Robert
Staż w chórze
ponad 30 lat – 5 osób
od 21 do 30 lat – 8 osób
od 11 do 20 lat – 10 osób
do 10 lat – pozostali
Autor: Danuta Matelska
[1] Obecnie na budynku pamiątkowa tablica ufundowana przez miłośników lokalnego śpiewactwa oraz osoby związane w tym czasie rodzinnie z członkami chóru.
[2] Po rozpoczęciu wojny za wschodnią granicą dołączyły do chóru trzy przybyłe do Jarocina Ukrainki.
[3] Pisałam o tym w artykule o Kazimierzu Tomaszu Barwickim.
[4] Początkowo w składzie było więcej panów (w przeciwieństwie do chwili obecnej). Na przykład w 1908 r. na 128 członków było około 25 pań (J. Jajor, Śpiewactwo na ziemi jarocińskiej, Jarocin 2001, s. 20).
[5] „Życie Warszawy”, nr 285, 3-4.12.1977 r.
[6] Pisałam o tym w artykule o Kazimierzu Tomaszu Barwickim.
[7] Materiały na jubileusz 100-lecia Chóru Mieszanego im. K.T. Barwickiego, Jarocin 1991.
[8] „Śpiewak” 1908, nr 3.
[9] J. Jajor, dz. cyt., s. 25.
[10] Informacja z folderu na 100-lecie chóru oraz „Południowa Wielkopolska” 1980, nr 12.
[11] Szukano różnych miejsc na próby. W jednym z nich, w Hotelu Centralnym przy Rynku, w miejscu, w którym obecnie mieści się bank, w zamian za możliwość korzystania z fortepianu udostępniano śpiewakom salę, opał i światło (informacja z księgi protokołów).
[12] Chór Mieszany im. K.T. Barwickiego 1891-1991, Jarocin 1991 (folder na 100-lecie chóru).
[13] Tamże; Wikipedia.
[14] Wikipedia.
[15] Bez wynagrodzenia.
[16] Informacja z księgi protokołów.
[17] Według odnalezionych notatek dotyczy działalności po 1945 r.
[18] Deklaracje przynależności do chóru z 1995 r. Obowiązywały jeszcze w 2001 r.
[19] „Gazeta Poznańska” 1986, nr XII, Śpiewają już prawie 100 lat.
[20] Informacja z materiałów jubileuszowych z początku XXI w.[21] Według notatek o chórze.
[22] J. Jajor, dz. cyt., s. 33.
[23] W maju 1980 r. chór przebywał na Węgrzech na zaproszenie tamtejszego chóru. We wrześniu węgierscy chórzyści przybyli z rewizytą do Jarocina („Południowa Wielkopolska” 1980, nr 12).
[24] Naprawy sztandaru wykonały: w 1921 r. siostry elżbietanki, w 1938 r. – Liberska, w 1965 r. – Helena Borkiewicz.
[25] „Gazeta Poznańska” z 25.06.1991 r.
[26] Śpiewacy otrzymali ją jako prezent na spotkaniu wigilijnym.
[27] „Gazeta Jarocińska” 2002, nr 6, Kolędowali przy św. Wojciechu.
[28] Por.: zaproszenie na koncert.
[29] Por.: zaproszenie na koncert.
[30] „Gazeta Poznańska” 2003, nr 6, Śpiewali ministrom oraz Gospodarcza gala.
[31] „Głos Wielkopolski” 2003, nr 6, Kolędowe śpiewanie.
[32] „Głos Wielkopolski” 2002, nr 146.
[33] „Gazeta Jarocińska” 2002, nr 26, s. 8, Połączył ich śpiew.
[34] Również w Żerkowie.
[35] Każdorazowo w zjazdach uczestniczyło około 20 zespołów.
[36] „Fakty Jarocińskie” z 23.06.2004 r., Uczta dla melomanów.
[37] „Gazeta Jarocińska” nr 47 z 24.11.2006 r., Musieli bisować.
[38] „Gazeta Jarocińska” 2006, nr 39, Mozart nad morzem, nr 45, Mozart na jubileusz oraz „Gazeta Jarocińska” 2006, nr 47, Musieli bisować.
[39] „Tydzień Ziemi Śremskiej” nr 4 z 25.01.2007 r., Koncert coraz bliżej.
[40] „Gazeta Jarocińska” nr 47 z 23.11.2007 r., Koncert na dwa chóry i orkiestrę.
[41] „Życie Jarocina” nr 42 z 17.10.2007 r.
[42] „Gazeta Jarocińska” nr 24 z 17.06.2011 r. oraz „Japik” 2011, nr 12 i 15.
[43] „Gazeta Jarocińska” nr 49 z 9.12.2011 r.
[44] W artykule „Gazety Jarocińskiej” z dnia 9.12.2011 r. napisano: „istnieje szansa, że ujęcia chórzystów i publiczności znajdą się też w ostatecznej wersji ‘Podróży w czasie’”.
[45] Rodzina druha Kostuja przekazała płyty do Muzeum Regionalnego w Jarocinie w 2016 r.
[46] W tej dokumentacji pojawiają się nazwiska: L. Kunza, Świerkowskiego, Matuszewskiej, Sałacińskich ze Śremu, Łagodzińskich, Szamborskich i Jerzyckich (informacje od rodziny druha Kostuja).
[47] Natrafiłam na zapis w 1958 r., że zaginęła kronika chóru, a prezes Aleksander Szulc polecił założyć nową, ale tej też nie ma.
[48] Pisałam o tym w artykule o Kazimierzu Tomaszu Barwickim.
[49] Zapis w księdze protokołów 18.07.1947 r.
[50] W budynku socjalnym na działkach w pobliżu basenu miejskiego.
[51] Na przykład 25 000 zł podczas I spotkań chóralnych w Kaliszu (l.dz. 362/87) – nagroda przyznana przez Polski Związek Chórów i Orkiestr, Oddział w Kaliszu z/s w Ostrowie Wlkp.
[52] J. Jajor, dz. cyt., s. 33.
[53] Informacja z kroniki chóru.
[54] „Gazeta Poznańska” 1986, nr XII, Śpiewają już prawie 100 lat.
[55] „Gazeta Poznańska” nr 10 z 5.06.1997 r., Rozśpiewany weekend w Jarocinie.
[56] „Kurier Powiatowy” nr 5 z 24.11.2011 r.
[57] Zdjęcia w kronice chóru.
