Wydarzenia codzienne. Jarocin, 18 czerwca 1899 r.
We wtorek dn. 20 bieżącego miesiąca uczniowie tutejszej szkoły średniej dla chłopców, pod kierownictwem powiatowego inspektora szkolnictwa Albrechta oraz swojego dyrektora [Dirigent], pojechali na wycieczkę do Żerkowa uroczyście przystrojonym wozem drabiniastym. Przybywszy do Żerkowa około godziny wpół dziesiątej, wesoła gromada powitała miasto głośnym „Hurra!”. Posiliwszy się nieco i odświeżywszy, chłopcy do południa spędzili czas na zabawach i śpiewach w pobliskim lesie koło Domu Strzeleckiego [Schützenhaus]. Po dłuższej przerwie obiadowej, około godziny 14, w towarzystwie rodzin chłopców, które w tym czasie dojechały na miejsce, grupa z muzyką i śpiewem na ustach wróciła na plac zabaw, gdzie zrobiło się gwarno. Wycieczkowicze oddawali się różnym rozrywkom, do których należał m.in. turniej strzelania, bieg na wyścigi, konkurs skoków, szukanie garnka z chochlą [Topfschlagen][1] i śpiewanie. Wesołemu nastrojowi festynu sprzyjała doskonała pogoda. Na zakończenie powiatowy inspektor szkolnictwa Albrecht wzniósł trzykrotne „Niech żyje!” na cześć Jego Cesarskiej Mości i około godziny 18 grupa przy dźwiękach muzyki i śpiewu udała się z powrotem do miasta, skąd o wpół ósmej wieczorem ruszyła w drogę powrotną na wozach drabiniastych przystrojonych lampionami i chorągiewkami. Rodzice, którzy tymczasem wrócili koleją, spotkali się z dziećmi o 21:45 w Bogusławiu i przy świetle ogni bengalskich odprowadzili je na rynek. Tutaj się pożegnano – mając poczucie, że był to pod każdym względem pięknie spędzony dzień.
[1] Jeden uczestnik z zawiązanymi oczami, z drewnianą chochlą w dłoni, szuka po omacku odwróconego garnka, kierując się udzielanymi mu na głos wskazówkami „ciepło-zimno” [przypis tlumacza].
„Jarotschiner Anzeiger” 1899, nr 49
