Jarocin

Portal historyczny

 
Mundur był jego życiem i życie za mundur oddał. Starszy posterunkowy Franciszek Szymkowiak

 

Góra – mała wieś w powiecie jarocińskim województwa wielkopolskiego. Wioska od 1835 r. była własnością Eduarda von Mollarda. W tej właśnie wiosce, 16 grudnia 1894 r. na świat przyszedł Franciszek Szymkowiak. Franciszek był synem Józefa i Agnieszki zd. Augustyniak. Mały Franciszek chrzest przyjął w miejscowym kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W Górze pobierał też naukę w miejscowej szkole, gdzie połowę budynku zajmowała klasa szkolna, a drugą kościółek ewangelicki. 

Gdy Franciszek miał zaledwie 20 lat, po raz pierwszy założył mundur. Niestety sytuacja polityczna i fakt, że Polska była pod zaborami, zmusiły go do włożenia tak znienawidzonego prze Polaków munduru armii pruskiej i walki po stronie wroga w I wojnie światowej. Jednak gdy tylko nadarzyła się okazja, by walczyć o niepodległość własnej ojczyzny, Franciszek zrzucił mundur pruski i zamienił go na uniform wojsk powstańców wielkopolskich.

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, młody patriota, jako ochotnik, brał udział w walkach polsko-ukraińskich a w 1920 r. także w wojnie polsko-bolszewickiej. To jednak nie zakończyło jego przygody z żołnierskim strojem. Gdy mieszkańcy Śląska podjęli kolejną próbę przyłączenia Górnego Śląska do Polski, Franciszek Szymkowiak zgodnie z rozkazem dowództwa Wojska Polskiego dołączył się do tego zrywu i wziął udział w III powstaniu śląskim. Po skończonych walkach i zwolnieniu z wojska pozostał on dalej na Śląsku i tam rozpoczął nowe życie. Nowe i w nowym mundurze. Policyjnym.

We wrześniu 1922 r. Franciszek Szymkowiak został posterunkowym nowo utworzonej formacji mundurowej – Policji Województwa Śląskiego. Służbę pełnił w Komendzie Miejskiej w Katowicach oraz w Komendzie Powiatowej i w II Komisariacie tego miasta. W Katowicach, w szkole Policji Województwa Śląskiego ukończył też kurs posterunkowych (dziś znajduje się tam siedziba Rektoratu SUM). W czerwcu 1923 r. otrzymał awans na starszego posterunkowego. W 1928 r. dostał Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości 1918-1928. W 1932 r. starszy posterunkowy Franciszek Szymkowiak, za swoją wzorową służbę, otrzymał odznakę pamiątkową Policji Województwa Śląskiego podpisaną między innymi przez Komendanta Głównego PWŚ podinspektora Józefa Żółtaszka.

Na Śląsku poznał swoją przyszłą żonę Gertrudę Kołodziej, córkę Jakuba i Albertyny, urodzoną w Będzinie 28 lutego 1897 r. Dnia 18 stycznia 1926 r. młodzi wzięli ślub w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu. Ze związku tego na świat przyszła trójka dzieci:  Dorota ur. 4 maja 1929 r., Hubert ur. 10 listopada 1931 r. i Urszula ur. 4 stycznia 1936 r.

Czas wolny od służby Franciszek poświęcał rodzinie. Razem z żoną i dziećmi spędzał go głównie na ogródkach przy ulicy Barbary w Katowicach. Takie też jest ostatnie wspomnienie Huberta Szymkowiaka o ojcu. Zabawa z tatą.

Ciężką służbę w Policji oraz szczęśliwe życie rodzinne Szymkowiaków przerwał wybuch II wojny światowej. Funkcjonariusz walczył z niemieckim najeźdźcą stając w obronie Katowic. Brał udział między innymi w rozbiciu Freikorpusu przy ul. Marszałka Piłsudskiego. Dnia 3 września 1939 r., na dzisiejszym Placu Sejmu Śląskiego, Gertruda i jej dzieci po raz ostatni widzieli męża i ojca. Po tym niespodziewanym i trudnym rozstaniu najbliżsi Franciszka zostali odstawieni na bocznicę kolejową w Janowie koło Katowic. Franciszek, wraz z innymi policjantami, ewakuował się zgodnie z rozkazem na wschód kraju. 

Jak potoczyły się jego losy po rozstaniu z najbliższymi, nie wiadomo. Nie ulega wątpliwości, że po 17 września 1939 r. dostał się do sowieckiej niewoli i wraz z kilkoma tysiącami funkcjonariuszy Policji został osadzony w obozie utworzonym na znajdującej się na jeziorze Seliger wysepce Stołobnyj, 11 kilometrów od Ostaszkowa. Tam, w warunkach urągających człowieczeństwu, pracując w srogim mrozie, spędził ponad 6 długich miesięcy. W tym czasie udało mu się, za pośrednictwem innego „śląskiego” policjanta, który został z obozu zwolniony, przekazać rodzinie zdjęcie oraz adres miejsca, w którym przebywał.

Dnia 13 kwietnia 1940 r. starszy posterunkowy Franciszek Szymkowiak odbył swoją ostatnią podróż. Prowadziła ona z obozu na wyspie do siedziby NKWD w Kalininie. Tam, w ciemnej piwnicy, do której wprowadzono go ze związanymi rękoma, pozbawionego szansy na obronę, zabito. Jeden strzał w potylicę zakończył życie człowieka, który całe swoje życie poświęcił walce o Polskę i walce o dobro Polski i jej mieszkańców. Zginął za granatowy mundur.

Rodzina Franciszka Szymkowiaka uniknęła deportacji w głąb Rosji. Pomimo iż ulokowani w wagonach transportowych, oczekiwali na wyjazd. Gertruda i jej małe dzieci dzięki wrażliwości kolejarza, który postanowił dać im ostatni nocleg w ludzkich warunkach, spóźnili się na wyjazd pociągu ze stacji. Rodzina wróciła do opustoszałego mieszkania. Jednak bez wsparcia ojca i męża ich życie stało się walką o byt. Przeżyli dzięki wsparciu syna Gertrudy z pierwszego małżeństwa, który przekazywał im zarobione pieniądze na utrzymanie.

Żona Franciszka Szymkowiaka zmarła w 1969 r. Nigdy nie dowiedziała się o tragicznej śmierci swojego męża. Ciało starszego posterunkowego zostało zrzucone przez oprawców do jednego z 25 dołów śmierci w lesie w Miednoje. Od tragicznego dnia 13 kwietnia 1940 r. musiało upłynąć 50 lat, by potomkowie Franciszka Szymkowiaka mogli poznać prawdę o jego śmierci.

Franciszek Szymkowiak, za swoją działalność na rzecz wolności i bezpieczeństwa kraju, otrzymał odznaczenia:

Medal dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości 1918-1928
Medal Niepodległości
Brązowy Krzyż Zasługi
Krzyż na Śląskiej Wstędze Waleczności i Zasługi pierwszej klasy
Odznakę Pamiątkową „Powstańca Broni”
Odznakę Honorową „Orlęta”
Odznakę Pamiątkową Wojsk Wielkopolskich

W 1991 r. został pośmiertnie odznaczony Medalem Za Udział w Wojnie Obronnej.

W 2007 r. został awansowany pośmiertnie przez Prezydenta RP do stopnia aspiranta, a w 2009 r. odznaczono go Krzyżem Zasługi za Dzielność.

W listopadzie 2017 r. jego imieniem nazwano skwer w katowickiej dzielnicy Brynów.

Autor: Agnieszka Zaworska

Artykuł powstał w ramach konkursu Instytutu Pamięci Narodowej „Policjanci w służbie historii”. Fotografie pochodzą ze zbiorów rodziny Franciszka Szymkowiaka.

Twórca projektu Twórca
Partnerzy
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin

Kategorie tematyczne