Jarocin

Portal historyczny

 

„Od urodzenia do tej pory mieszkam stale w Żerkowie pow. Jarocin. Do Wojska Polskiego nie byłem zaciągnięty. W dniu 15 sierpnia 1940 r. zostałem przekazany przez Arbeitsamt w Jarocinie do Amtsbezirk w Żerkowie na pomocnika biurowego w Gminie. Na dowód powyższego przedkładam do wglądu Arbeitsbuch nr 453/11633 wystawiony w dniu 8 maja 1942 r. […].

Do zakresu mych czynności należało wpierw kompletowanie dokumentacji i rozliczanie budowy i inwestycji łazienek, elektrowni, dróg, mostów itp. w Żerkowie.

Gdy objąłem powyższe stanowisko w Żerkowie, w miejscowości Chrzan w budynku szkolnym był już wówczas obóz jeniecki dla jeńców angielskich, założony przez wojsko niemieckie jak przypuszczam. Po pewnym czasie obóz jeniecki został zlikwidowany i w szkole urządzono znów po pewnym upływie czasu szpital tylko dla Polaków zakaźnie chorych na tyfus. W szpitalu tym był wówczas ordynatorem lek. Florkowski Antoni obecnie zatrudniony w Pogotowiu Ratunkowym w Jarocinie.

Po pewnym okresie czasu – bliżej nie pamiętam – szpital ów został zlikwidowany i około lata 1942 w szkole tej Landrat z Jarocina [Peter] Orlowski wspólnie z komisarzem niemieckim z Żerkowa Wolfgangiem Dörnerem urządzili obóz pracy dla Polaków skazanych przez Landrata administracyjnie za drobne wykroczenia.

Szkoła w której mieścił się ten obóz była ogrodzona drutem kolczastym. Obóz ów nie posiadał żadnej załogi niemieckiej, a jego obsługę stanowili wyłącznie Polacy. Natomiast wewnątrz tego obozu był jego zarządcą stary człowiek, były sołtys w Chrzanie Jan Poch dobrze mówiący po niemiecku. Poch zmarł mniej więcej 2 lata temu. Do jego czynności należało dbać o wyżywienie dla obozowiczów, o porządek itd.

Do pracy i od pracy na budowę łazienek odległych o 5 km od Chrzana prowadził obozowiczów Polak – woźny w zarządzie niemieckim w Żerkowie Józef Szczepaniak […].

Przy robotach ziemnych w łazienkach doprowadzeni Polacy byli dozorowani przez polskich robotników. Od czasu do czasu byli oni również kontrolowani przez komisarza Dörnera, który przyjeżdżał z Żerkowa do Chrzana i na teren łazienek.

O ile jest mi wiadomo warunki obozowe w szkole były znośne z tym, że jedzenie było skąpe, a od czasu do czasu któryś z Polaków dostał od odwiedzającego Dörnera w twarz. Polacy pracowali bez wynagrodzenia pieniężnego.

Biuro obozowe w zasadzie nie istniało, a ja jedynie prowadziłem ewidencję Polaków przebywających w obozie i dbałem o ich terminowe zwolnienia. O żadnym wypadku śmiertelnym w obozie nie wiem i nie słyszałem.

Również Polaków do pracy prowadził Andrzej Kubiak z Żerkowa, który zmarł zdaje się 3 lata temu. Ja w obozie pracy w  Chrzanie nie byłem nigdy, natomiast w każdą niedzielę sam musiałem iść do pracy w łazienkach i prowadzić ewidencję tych wszystkich Polaków mężczyzn, którzy również w niedzielę musieli pracować.

Bernarda Szmytkowskiewgo z Żerkowa – Targowisko znałem bardzo dobrze, był on bowiem również pracownikiem biurowym w Zarządzie Gminy w Żerkowie, gdzie prowadził meldunki. Zdaje mi się, że Szmytkowski od czasu do czasu również prowadził obozowiczów do pracy i z pracy w łazienkach.

[…] O zgonie jakiejś osoby przy pracy na skutek zawalenia się ściany w Chrzanie nie wiem.

W sprawie obozu pracy w Chrzanie byłem przesłuchiwany mniej więcej 4 lata temu w Prokuraturze Powiatowej w Jarocinie razem ze Szczepaniakiem przez nieznaną osobę.

Przed wojną kierownikiem szkoły w Chrzanie, w której był obóz, był Kazimierz Frączek, który zapewne po zajęciu Chrzana przez Niemców uciekł do Guberni, a który po wojnie wrócił do Chrzana i do śmierci swej, która miała miejsce mniej więcej 2 lata temu, nadal uczył w Chrzanie. Frączek został pochowany na cmentarzu w Dębnie pow. Jarocin – Chrzan należy do parafii w Dębnie.

Kierownik szkoły i nauczyciele przed wojną nie mieszkali w Chrzanie.

Obóz pracy w Chrzanie został zlikwidowany z chwilą, gdy rozpoczął się „Einsatz”, a miało to miejsce ok. roku 1943. Wszystkie dokumenty obozowe zabrał wówczas komisarz, a co z nimi stało się następnie tego nie wiem. Zaznaczam, że podane przeze mnie daty są orientacyjne. Przeciwko mnie nie toczyło się żadne dochodzenie względnie postępowanie dowodowe”.

Opracowanie: Tomasz Cieślak

Protokół przesłuchania pracownika magistratu w Żerkowie podczas okupacji niemieckiej Alfonsa Bulińskiego, Jarocin dnia 19 IV 1973 r.

Źródło: Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej.

Alfons Buliński z Żerkowa – ur. 16 czerwca 1908 r. w Żerkowie, syn Wojciecha i Józefy zd. Ryszewskiej. Dnia 15 sierpnia 1940 r. został „przekazany” przez Arbeitsamt w Jarocinie do Amtsbezirk w Żerkowie i tam zatrudniony w charakterze pracownika umysłowego. W okresie istnienia obozu prowadził ewidencję więźniów oraz większość spraw administracyjnych. Po wojnie został pierwszym wójtem Żerkowa, a w latach 60. pełnił funkcję sekretarza Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Żerkowie.

Twórca projektu Twórca
Partnerzy
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin

Kategorie tematyczne