Jarocin

Portal historyczny

Policjanci przed posterunkiem w Żerkowie. Okres międzywojenny

 

Rosja, dnia 7 grudnia 1939 r. Ukochana żono, dzieci. Jestem zdrów, i znajduję się w Rosji. Teraz ciekawy jestem czy żyjecie i zdrowi jesteście i jak wam się powodzi i co porabiacie. Ja kiedy powrócę do domu tego nie wiem. Czy macie środki do życia opisz krótko i treściwie jak będziesz pisać. Mąż i ojciec Jóźwiak Stanisław.

To treść kartki pocztowej, wysłanej z Ostaszkowa w grudniu 1939 r. przez post. Stanisława Jóźwiaka do żony Weroniki i ich dzieci. Ostatni ślad, ostatnie słowa, które przez wiele lat dawały nadzieję, ale i niepewność. Słowa, które w głowach najbliższych stwarzały tysiące pytań. Gdzie jesteś, czy żyjesz, dlaczego nie wracasz? Czy nie kochasz? Gdy rodzina czekała na kolejne wieści od Stanisława Jóźwiaka, on być może był akurat w drodze po śmierć. Ta przyszła po niego w kwietniu 1940 r. w postaci funkcjonariuszy NKWD. Zabrali go do piwnicy swojej siedziby w Twerze. Tam oddali jeden strzał. W potylicę. Następnie, przez okno wyrzucili na zewnątrz. Ciało załadowano na samochód i wraz z kilkudziesięcioma innymi wywieziono do lasu w Miednoje. Tam wrzucono je do jednego z 25 dołów śmierci. Zasypano.

Curriculum vitae

Stanisław Jóźwiak urodził się 1 kwietnia 1889 r. w małej wsi Chwalibogowo w powiecie wrzesińskim, w województwie poznańskim jako syn Michała i Marianny z domu Sęk. Młody Stanisław na początku XX w. wyjechał, tak jak wielu Polaków, do pracy na terenie Francji. Tam, po uformowaniu się w 1917 r. polskiej ochotniczej formacji wojskowej, zaciągnął się do niej, by walczyć o wolność. Armia ta nazywana była Armią Polską we Francji lub Błękitną Armią (z uwagi na kolor mundurów). W 1919 r. jej żołnierze przybyli do Polski jako Armia Hallera. Wraz z innymi żołnierzami do kraju jako jeden z „hallerczyków” wrócił także Stanisław Jóźwiak. Nie był to jednak koniec jego wojennego życia.

Wziął jeszcze udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Gdy walki na wschodnim froncie ustały, Jóźwiak postanowił dalej dbać o bezpieczeństwo odrodzonej ojczyzny. Tym razem o jej wewnętrzny spokój oraz ład i porządek publiczny. W sierpniu 1921 r. zgłosił swój akces do Policji. Z dniem 16 sierpnia 1921 r. Stanisław został przyjęty przez Komendanta Wojewódzkiego Policji Państwowej w Poznaniu na okres próbny jako posterunkowy do Rezerwy Okręgu XI PP (rozkaz nr 84 z 1921 r.) Był jednym z pierwszych przyjętych policjantów województwa poznańskiego. Dostał granatowy mundur i nadano mu numer ewidencyjny Policji Państwowej – 970. Rozkazem nr 92 z 14 października 1921 r. posterunkowy Stanisław Jóźwiak został przeniesiony z Rezerwy Okręgu XI, już jako pełnoprawny policjant, do Komendy Powiatowej Policji Państwowej w Krotoszynie. Swoją służbę rozpoczął od posterunku w Jarocinie.

Rodzina

W tym samym roku Stanisław wziął ślub z Weroniką Bukowską, c. Marcina i Antoniny (ur. 13 stycznia 1899 r. w Szlachcinie, powiat średzki). W 1922 r. na świat przyszło ich pierwsze dziecko. W czasie, gdy Weronika była bliska porodu, jej mąż przebywał na kursie dla posterunkowych w Szkole Policji okręgu XI w Poznaniu. Nie chcąc, by żona pozostała bez opieki, odesłał Weronikę do Szlachcina. Tam w folwarku, gdzie jej ojciec był zarządcą, na świat przyszedł pierwszy syn Stanisława –Zygmunt. Rok później urodził się syn Henryk, a w 1927 r. córka Olena. W 1938 r. na świat przyszło czwarte i ostatnie dziecko Stanisława i Weroniki – córka Bożena.

W 1925 r. Jóźwiak rozpoczął naukę w szkole powszechnej jednoklasowej w Grzybowie. Ukończył ją 20 czerwca 1926 r.

Służba w Policji Państwowej

W grudniu 1932 r. utworzona została Komenda Powiatowa Policji Państwowej w Jarocinie, której funkcjonariuszem, zgodnie z rozkazem z dnia 22.12.1932 r., został Jóźwiak. Służbę pełnił na jednym z podległych jej posterunków – w Żerkowie. Tam też, na piętrze budynku, mieszkał wraz z żoną i trójką dzieci. W 1933 r. w jarocińskiej komendzie powstał Policyjny Klub Sportowy, do którego wstąpił także nasz bohater. Z uwagi na swoje umiejętności strzeleckie został przydzielony do tej właśnie sekcji. Podczas różnego rodzaju zawodów sportowych, organizowanych na terenie powiatu jarocińskiego oraz na terenie Wielkopolski, reprezentował także sekcję kolarską i piłkarską.

W 1939 r. Stanisław Jóźwiak dostał rozkaz o przeniesieniu z posterunku żerkowskiego na posterunek w Pleszewie, który znajdował się w miejscowym ratuszu. Wraz z rodziną zamieszkał w Pleszewie w domu przy ul. Lenartowickiej 23.

Przewodnik psa służbowego

Podczas służby w Policji Stanisław Jóźwiak przez pewien czas był przewodnikiem psa służbowego – owczarka niemieckiego. Jego wnuczka – Beata Jóźwiak – wspomina (z przekazów babci i rodziców), że dziadek bardzo lubił psy. Służbowego bali się wszyscy miejscowi rabusie. Podobno jak pies wyczuł złodzieja, to tak pędził za tropem, że dziadek nie mógł za nim nadążyć mimo, że jechał rowerem. Dziadek miał także swojego prywatnego psa. Ten także był dobrze wyszkolony. Kiedyś wpadł w oko gospodarzowi z pobliskiej wsi, który poprosił o odsprzedanie mu zwierzaka do pilnowania dobytku. Dziadek zgodził się po długich namowach i psa wydał. Ten jednak z tęsknoty za właścicielem trzykrotnie uciekał od nowego pana. Ostatecznie Jóźwiak zwrócił pieniądze gospodarzowi i psa wziął ponownie do swojego domu.

Wojna

Jóźwiak w Pleszewie nie spędził nawet roku. Nowy rozdział w jego służbie został brutalnie przerwany przez wybuch II wojny światowej, o której policjanci dowiedzieli się z audycji radiowej. Policjanci i miejscowy 70. Pułk Piechoty byli na to przygotowywani, gdyż wszelkie działania polityczne zwiastowały wojnę z Niemcami. Policjanci, w razie ataku, mieli ewakuować się z miasta wraz z wojskiem, które miało udzielać pomocy Armii „Łódź”. Data ewakuacji zaplanowana została na 3 września i miała odbywać się transportem kolejowym. Jednak żołnierze ewakuowali się wcześniej.

Załoga posterunku w Pleszewie ewakuowała się także w dwóch rzutach. Dnia 2 września 1939 r. udał się do Warszawy przodownik PP Kornel Widyński, komendant posterunku, utrzymując z nim kontakt telefoniczny (przeżył wojnę i po jej zakończeniu służył w Milicji Obywatelskiej). Tego samego dnia posterunkowi: Stanisław Jóźwiak i Jan Urbański konwojowali dwóch internowanych Niemców na ziemi pleszewskiej do więzienia w Gnieźnie. Pozostali policjanci ewakuowali się rowerami w dniu 3 września 1939 r. po trasie Chocz, Łowicz, Warszawa. Razem z nimi jechały na podwodach (wozach konnych) rodziny funkcjonariuszy. W tej grupie była także Weronika Jóźwiak z czwórką dzieci.

Dnia 2 września, tuż przed wyjazdem do Gniezna, Stanisław po raz ostatni widział swoich najbliższych. Miał dołączyć do ewakuującej się grupy po odstawieniu Niemców do więzienia. Jednak gdy dotarł do swoich kolegów okazało się, że rodziny policjantów rozdzieliły się ze swoimi bliskimi wcześniej w Choczu, gdyż mundurowi mieli jak najszybciej dotrzeć do Warszawy, by bronić stolicy przed nieprzyjacielem.

Śmierć w Twerze

Kiedy okazało się, że stolica jest przeludniona, policjanci z Pleszewa otrzymali rozkaz udania się dalej na południowy wschód wraz z innymi oddziałami Policji Państwowej. W wyniku chaosu i ciągłych bombardowań grupy policjantów zostały rozproszone po lasach na Polesiu. Gdy mundurowym skończyły się zapasy żywności, jedli to, co zdołali upolować. Po kilku dniach tułaczki grupa z Pleszewa wpadła w ręce ukraińskich bojówek. Ci odstawili ich do Przemyśla, gdzie zostali przekazani Sowietom. Po ustaleniu ich tożsamości, Sowieci zadecydowali o umieszczeniu pleszewskich policjantów w obozie w Pawliszczym Borze. W tym obozie Jóźwiak wraz z kolegami spędzili sześć tygodni. Następnie zostali przetransportowani do obozu w Ostaszkowie.

Dnia 31 grudnia, w ostatnim dniu 1939 r., do Weroniki Jóźwiak dotarła kartka z Ostaszkowa, datowana na 7 grudnia 1939 r. To była ostatnia wiadomość od męża i ojca czwórki dzieci. Posterunkowy Stanisław Jóźwiak zginął w pierwszych dniach kwietnia 1940 r. Jego nazwisko znajduje się na liście – poz. 23 rozkazu 05/1 z IV 1940 r.

Weronika Jóźwiak nie dowiedziała się okrutnej prawdy o swoim mężu. Zmarła, zanim odkryto doły śmierci w Miednoje.

Posterunkowy Stanisław Jóźwiak odznaczony został: Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921, Medalem Dziesięciolecia Odzyskania Niepodległości, Brązowym Medalem za Długoletnią Służbę (1938 r.), Odznaczeniem Związku Uczestników Powstań Narodowych RP (nadane 26.10.1926 r.) Pośmiertnie odznaczono go odznaką pamiątkową Krzyż Kampanii Wrześniowej 1939 (nr leg. 11009) – nadany w Londynie w 1985 r. Pośmiertne awansowany postanowieniem Prezydenta RP z 5 października 2007 r. do stopnia aspiranta Policji Państwowej.

Autor: Agnieszka Zaworska

Twórca projektu Twórca
Partnerzy
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin

Kategorie tematyczne