Jarocin

Portal historyczny

Po wypędzeniu nas z ojczyzny nigdy nie myśleliśmy o niej tak intensywnie jak w przeciągu ostatnich 12 miesięcy. Powstanie w Poznaniu, a przede wszystkim na Węgrzech, udowodniły nam, że nawet za „żelazną kurtyną” sprawy, wbrew powszechnemu terrorowi, są w toku. Możemy się tylko umocnić w myślach, iż przyjdzie nam przeżyć dzień powrotu do ojczyzny, ponieważ w żadnym wypadku obecna sytuacja nie jest stanem ostatecznym – tymi słowy w grudniu 1956 r. Peter Orlowski rozpoczął pismo adresowane do „współpracowników, przyjaciół i krajan” z powiatu jarocińskiego. Mimo upływu ponad 10 lat od zakończenia wojny i diametralnej zmiany stosunków politycznych w Europie, były landrat żył nadzieją powrotu do utraconej ojczyzny.

Peter Orlowski był jednym z najważniejszych urzędników niemieckich w okupowanym Jarocinie. Od 1939 do 1945 r. sprawował tam stanowisko landrata, czyli niemieckiego starosty w powiecie. W strukturze administracyjnej Kraju Warty landrat był najniższą instancją władzy cywilnej. Nie oznacza to bynajmniej, iż funkcja ta pozbawiona była znaczenia. Przykład Orlowskiego – jednego z 44 landratów w Warthegau – pokazuje, iż skupiali oni w swoich rękach pełnię lokalnej władzy i byli ważnym elementem w umacnianiu niemieckiego panowania w okupowanej Polsce.

Przyszły jarociński starosta przyszedł na świat 27 kwietnia 1911 r. we Frankfurcie nad Odrą. Wychował się w dawnych Prusach Wschodnich, gdzie jego ojciec Bruno był leśniczym. Uczęszczał do gimnazjum w Tylży, które ukończył w 1929 r. Po maturze rozpoczął studia prawnicze w Monachium, a następnie przeniósł się do Królewca, gdzie w 1932 r. zakończył edukację wyższą zdaniem egzaminu referendarskiego. Student Orlowski udzielał się aktywnie w korporacjach studenckich, które były przesiąknięte nacjonalistyczną ideologią oraz stały się kuźnią kadr dla nazistów. Okres jego studiów przypadł na czas sukcesów narodowych socjalistów w polityce niemieckiej, a Orlowski wyraził pełne poparcie dla ruchu Adolfa Hitlera, przystępując do NSDAP. Później został również oficerem SS w stopniu majora (SS-Sturmbannführer).

Karierę zawodową związał Orlowski z pruską administracją państwową. Był najpierw referendarzem w sądach w Giżycku i Tylży. Od 1936 r., po zdanym egzaminie na asesora, pracował m.in. w urzędach Prowincji Śląskiej we Wrocławiu.

Już we wrześniu 1939 r. znalazł się w gronie bliskich współpracowników Arthura Greisera, przyszłego namiestnika Rzeszy i gauleitera w Kraju Warty. Ten, wykorzystując urzędnicze doświadczenie Niemca, przydzielił mu zadania związane z budową niemieckiej administracji. Jeszcze we wrześniu 1939 r. wysłał go do Jarocina, gdzie z końcem października tego roku Orlowski otrzymał nominację na stanowisko landrata na powiat jarociński. Jako landratowi podlegały mu wszelkie czynności związanie z „klasyczną” administracją państwową (np. obsada urzędów i kierowanie ich pracą). Ponadto powierzono mu również szereg zadań specjalnych, inicjowanych w ramach antypolskiej polityki władz okupacyjnych oraz germanizacji zajętego terytorium. Orlowski był odpowiedzialny nie tylko za wysiedlenia Polaków, ale także sprowadzał na te ziemie Niemców w ramach „umacniania niemczyzny”. To on sprawował bezpośredni nadzór nad obozem wysiedleńczym w Cerekwicy. Bezpośrednio decydował także na wpisach na niemiecką listę narodowościową w powiecie, wspierając aktywnie narodowościową i rasową segregację ludności. Z racji pełnionej funkcji miał także częściowy wpływ na egzekwowanie wobec Polaków obowiązku pracy i wysyłanie ich na roboty przymusowe do Rzeszy. W tym zakresie był też pomysłodawcą założenia karnego obozu pracy dla Polaków w Chrzanie. Poza tym, Orlowski stał na czele lokalnych struktur NSDAP w powiecie. Te szerokie uprawnienia zapewniały mu dominującą pozycję w hierarchii władzy w powiecie jarocińskim. Były one realizacją nazistowskiego postulatu jedności administracji państwowej i partyjnej. Poza jego kompetencjami znalazł się w zasadzie tylko jeden obszar – policja. Rozwiązanie to było jednak powszechnie przyjęte też w innych powiatach Kraju Warty.

W lutym 1942 r. Orlowski został zaciągnięty do Wehrmachtu i wysłany na front wschodni. Nie wiadomo, czy była to samodzielna decyzja, czy też jego przełożonych. Ciężko ranny w sierpniu 1942 r., został wysłany na rekonwalescencję do lazaretu w Poznaniu, a w lutym 1943 r. powrócił do wykonywania obowiązków landrata. W początkach 1945 r. brał udział w niemieckiej obronie Poznania. Udało mu się wraz z żoną i dziećmi (po wojnie Orlowski ożenił się jeszcze dwukrotnie) uciec ze stolicy Kraju Warty do brytyjskiej strefy okupacyjnej w północno-zachodnich Niemczech. Osiadł ostatecznie w Kilonii. W poszukiwaniu zarobku poddał się dobrowolnie denazyfikacji, ale zaklasyfikowany jako „współpodążający” nie mógł podjąć pracy na publicznym stanowisku. Dopiero po ogólnokrajowej amnestii z 1950 r. znalazł zatrudnienie w instytucjach samorządowych kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn, w którym odsetek byłych nazistów aktywnych zawodowo był szczególnie wysoki. Nawiązał też współpracę ze środowiskami Niemców, pochodzących z państw bałtyckich oraz z byłego Kraju Warty. Jak można wnioskować z jego wypowiedzi, do końca życia pozostał wierny swoim nacjonalistycznym poglądom oraz żył w przekonaniu dziejowej krzywdy wyrządzonej Niemcom po 1945 r.

Peter Orlowski zmarł 13 sierpnia 1993 r. w Kilonii, w wieku 82 lat. Nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności za swoją aktywność w okresie II wojny światowej, zarówno jako jarociński landrat, jak i żołnierz Wehrmachtu.

Autor: dr Bogumił Rudawski, Instytut Zachodni w Poznaniu

Bibliografia:
Materiały archiwalne Muzeum Regionalnego w Jarocinie oraz Archiwum II Wojny Światowej Instytutu Zachodniego w Poznaniu.
Janowicz Z., Ustrój administracyjny ziem polskich wcielonych do Rzeszy Niemieckiej 1939-1945. Tzw. okręgi Kraju Warty i Gdańska-Prus Zachodnich, Poznań 1951.

Twórca projektu Twórca
Partnerzy
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin

Kategorie tematyczne