Jarocin

Portal historyczny

Ruiny kościoła pw. Św. Ducha w Jarocinie

Ruiny kościoła pw. Św. Ducha w Jarocinie

Ruiny kościoła pw. Św. Ducha w Jarocinie znają wszyscy. Mało kto jednak wie, że został wybudowany ok. 1516 r. Ma już zatem ponad 500 lat. Był to kościół szpitalny, przeznaczony głównie dla biednych. Pierwotnie usytuowano go za miastem. Miał posiadać trzy ołtarze. Z powodu pożaru w 1833 r. ostatecznie zaprzestano odprawiać w nim nabożeństw. Według Stanisława Karwowskiego jego stan techniczny już w 1777 r. był fatalny. W latach 1770-1820, podczas gruntownej przebudowy kościoła pw. św. Marcina, w jego wnętrzach odbywały się regularne nabożeństwa parafialne, a poza murami pochowano ok. 445 mieszkańców Jarocina. Potwierdziły to ostatnie badania archeologiczne.

©Tomasz Cieślak

Majowe świętowanie

Majowe świętowanie

Przed II wojną światową majowe świętowanie wyglądało trochę inaczej niż dzisiaj. Głównym świętem były kolejne rocznice uchwalenia Konstytucji 3 Maja, które obchodzono hucznie i uroczyście, także w Jarocinie. Centralnym punktem lokalnych obchodów był piękny pochód ulicami miasta. Otwierała go kompania wojska polskiego z orkiestrą. Po niej maszerowały różne organizacje społeczne i patriotyczne. Najbardziej wyróżniało się Bractwo Kurkowe. Dalej szli przedstawiciele Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, członkowie Czerwonego Krzyża, każdy ubrany na biało. W następnych grupach harcerze i harcerki, Ochotnicza Straż Pożarna oraz kolejarze. Wszyscy przyodziani w galowe, piękne mundury. Nie brakowało także powstańców wielkopolskich. Cały pochód zamykała młodzież szkolna. O 1 maja przed wojną mało kto pamiętał, ponieważ było to święto wyłącznie klasy robotniczej i komunistów. Nie obchodzono go uroczyście, bowiem nie było to święto państwowe. Sytuacja diametralnie zmieniła się po zakończeniu II wojny światowej. Ciekawostką jest fakt, że w 1945 r. obchody 1 i 3 maja w Jarocinie zorganizował ten sam komitet organizacyjny i poprzedziła je uroczysta msza święta. 

©Tomasz Cieślak
Pocztówka ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie: Mieszkańcy Jarocina nad kąpieliskiem Do Zdroju, początek XX w.

Stanisław Szymczak – lider NSZZ „Solidarność”

Stanisław Szymczak – lider NSZZ „Solidarność”

O „Solidarności”, SB i nie tylko… Niewątpliwie legendą jarocińskiej „Solidarności” jest Stanisław Szymczak z Kotlina. Ten artykuł jest o jego inwigilacji przez Służbę Bezpieczeństwa przez całą dekadę lat 80. Ściśle tajna akcja komunistycznych służb nosiła kryptonim „Klon”. Stanisław Szymczak w latach 80. był pracownikiem ZPOW „Kotlin”, a także przewodniczącym KZ NSZZ „Solidarność” w tym zakładzie, przewodniczącym Międzyzakładowego Komitetu Związkowego NSZZ „S”, Delegatem na Zjazd Regionalny NSZZ „S” w Poznaniu oraz delegatem na I Krajowy Zjazd Delegatów w Gdańsku. Był niewątpliwie prawdziwym liderem związkowym. Podczas Zjazdu Regionalnego w Poznaniu delegaci wysunęli jego kandydaturę do Prezydium Zarządu Regionu, którego to stanowiska nie przyjął z uwagi na miejsce zamieszkania.

©Tomasz Cieślak
Fotografia ze zbiorów Jana Kołodziejskiego.

Jan Kubiak – funkcjonariusz przedwojennej PPP

Jan Kubiak – funkcjonariusz przedwojennej PPP

„Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu na powierzonym mi stanowisku pożytek Państwa Polskiego oraz dobro publiczne mieć zawsze przed oczyma: Władzy zwierzchniej Państwa Polskiego wierności dochować; wszystkich obywateli kraju w równym mając zachowaniu, przepisów prawa strzec pilnie, obowiązki swoje spełniać gorliwie i sumiennie, rozkazy przełożonych wykonać dokładnie, tajemnicy urzędowej dochować. Tak mi Panie Boże dopomóż”. To tekst przysięgi składanej przez nowo przyjętych policjantów, także tych z Jarocina. O Janie Kubiaku, policjancie pochodzącym z Witaszyc, zamordowanym przez Sowietów w Twerze, pisze Agnieszka Zaworska, badaczka dziejów PP w Jarocinie. Zachęcamy do lektury tej ciekawej historii i polecamy umieszczone na portalu unikatowe fotografie Policji Państwowej z Jarocina. To prawdziwe perełki. 

©Tomasz Cieślak
Fotografia ze zbiorów Agnieszki Zaworskiej.

Tragedia na budowie

Tragedia na budowie

Jak donosił 2 grudnia 1930 r. „Nowy Kurjer”, budowa kościoła pw. Chrystusa Króla w Jarocinie postępowała w iście amerykańskim tempie. Faktycznie, prędkość była ekspresowa i może właśnie to było przyczyną tragicznego wypadku, jaki wydarzył się 28 listopada 1930 r. Na rusztowaniu, przymocowanym za pomocą lin pracowało trzech robotników. Montowali ogromne okna od strony kaplicy Matki Bożej, na wysokości bagatela 18 m. W pewnym momencie zerwała się jedna z lin i cała trójka z impetem spadła na posadzkę. Finał był tragiczny. W wyniku upadku zginęli Tadeusz Rabczewski (27 l.) i Józef Gmerek (23 l.), a Teofil Rabczewski (22 l.) do końca życia pozostał inwalidą. Im współcześni przypisywali tę tragedię siłom wyższym… Według nich był to nieszczęśliwy wypadek.

©Tomasz Cieślak
Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie.

Młyn nad Lutynią

Młyn nad Lutynią

Jednym z największych fanów nieczynnego już dzisiaj młyna nad Lutynią był oczywiście przebywający w Wilkowyi w 1945 r. Jarosław Iwaszkiewicz. To dzięki (wznowionemu w 2016 r.) opowiadaniu jego autorstwa Młyn nad Lutynią obiekt zaistniał w świadomości ogólnopolskiej, wcześniej znała go tylko lokalna społeczność. To urokliwe miejsce ma swoją dłuższą historię. Budowniczym młyna był Jan Rybicki (A.D. 1864), który przekazał go swojemu synowi Józefowi. Ten niestety, najpewniej z powodu trudności finansowych, został zmuszony odsprzedać go w 1914 r. właścicielce Hilarowa, Marii von Schweinischen. Młyn wszedł wówczas w skład majątku Hilarów. Nowi właściciele wyposażyli go w nowoczesną turbinę, udoskonalili i, tak jak cały majątek Hilarów, na początku lat 30. XX w. wydzierżawili. Wyglądał wówczas tak, jak na załączonej fotografii. Kres jego istnieniu „zawdzięczamy” gwałtownej powodzi z wczesnej wiosny 1941 r., która przerwała i ostatecznie zniszczyła zaporę. Od tamtej pory młyn jest nieczynny. Fotografię otrzymaliśmy dzięki uprzejmości Tomasza Helbina. Przekazała mu ją córka ostatniego właściciela Hilarowa Günthera von Schweinichena – Barbara.

©Tomasz Cieślak

Antoni Janusz – wspomnienie

Antoni Janusz – wspomnienie

Rok 1936, Jarocin. Dlaczego po Antoniego Janusza sam książę von Radolin przysłał swój powóz, a przejazdowi przez miasto towarzyszyły tłumy jarociniaków? O tym w artykule Piotra Marchwiaka, zamieszczonym także na naszym portalu.

Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. 

Günther von Schweinichen z Hilarowa (1901-1930)

Günther von Schweinichen z Hilarowa (1901-1930)

W latach 20. XX w., już w II Rzeczypospolitej, Hilarów przypadł jedynemu synowi Konstantina i Marii, ostatniemu potomkowi rodu w linii męskiej, Güntherowi von Schweinichenowi. Młody von Schweinichen urodził się 12 września 1901 r. w Pawłowicach, w majątku swojej matki, która pochodziła z bardzo wpływowej wrocławskiej rodziny wydawców i księgarzy o nazwisku von Korn. Według dostępnych źródeł, Günther miał być lojalnym obywatelem II Rzeczypospolitej, dobrym gospodarzem i żołnierzem Wojska Polskiego służącym w barwach 17. Pułku Ułanów Wielkopolskich w Lesznie. Dobrze też jako Niemiec posługiwał się językiem polskim, z czego był dumny. Tym sposobem kolejni właściciele Hilarowa zaczęli się polonizować i historia po prawie 80 latach zaczęła zataczać kolejne koło, a sam majątek przechodził najlepszy okres w swej historii. Więcej o losach rodziny von Scheinischen na naszym portalu Krótka historia Hilarowa.

Artykuł o historii Hilarowa ma swoją dalszą historię. Dzięki uprzejmości Tomasza Helbina, autora książki o rodzinie von Schlieffen Historia wioski i jej majątku, otrzymaliśmy reprodukcje 13 zdjęć z rodzinnych zbiorów córek Günthera! Fotografia ze zbiorów córki Barbary.

©Tomasz Cieślak

Wyjątkowa inwestycja

Wyjątkowa inwestycja

Budowa kościoła pw. Chrystusa Króla w Jarocinie była jedną z największych inwestycji w okresie II RP w naszym mieście. Co do tego nie ma wątpliwości, ale czy wiedzieliście, że przy budowie tego ogromnego kościoła pracowali również pilnowani przez policjantów więźniowie i drobni przestępcy? Dnia 29 lipca 1929 r. odbyło się poświęcenie miejsca pod budowę, a już dwa miesiące później, w co trudno uwierzyć, wybudowano mur do wysokości 4,5 m. Do jego budowy zużyto 2600 worków cementu oraz 430 000 cegieł! Wszystkie pochodziły z Cegielni Parowej „Witaszyce”, podobnie jak wykorzystana później dachówka. Na fotografii można dostrzec także okazały świerkowy krzyż, który postawiono w miejscu przyszłego ołtarza. Pierwsza pasterka odbyła się oczywiście 24 grudnia 1930 r.

©Tomasz Cieślak
Fotografia ze zbiorów Agnieszki Zaworskiej.

Niemiecka dywersja w 1939 r. Jarocin i okolice

Niemiecka dywersja w 1939 r. Jarocin i okolice

Edward Fischer von Mollard, ziemianin, właściciel folwarków w Parzęczewie, Noskowie i Brzostowie, pasjonat lotnictwa, właściciel prywatnego lotniska, obywatel polski, ale też agent Abwehry, zdrajca, lider Jungdeutsche Partei in Polen oraz dowódca NSFK Standarte 121… Niemiecka dywersja w 1939 r. Jarocin i okolice, to nowy artykuł na portalu.

©Tomasz Cieślak
Fotografia ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Pałacowe schody w Jarocinie

Pałacowe schody w Jarocinie

Już wkrótce na tych pałacowych schodach będzie mógł spocząć każdy zainteresowany. Do fotografii pozują członkowie rodziny von Radolin.

Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie.

Józef Matuszewski – mistrz piekarski

Józef Matuszewski – mistrz piekarski

Przy ulicy Targowej mieszkał przed wojną mistrz piekarski Józef Matuszewski. Na zdjęciu widoczny jego zakład i pracownicy. A jak dziś wygląda to miejsce i co pozostało po dawnym właścicielu? Ciekawskich zachęcam do spaceru.

Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie.

Kryptonim „Klon”

Kryptonim „Klon”

O „Solidarności”, SB i nie tylko… Niewątpliwie legendą jarocińskiej „Solidarności” jest Stanisław Szymczak z Kotlina. Ten artykuł jest o jego inwigilacji przez Służbę Bezpieczeństwa przez całą dekadę lat 80. Ściśle tajna akcja komunistycznych służb nosiła kryptonim „Klon”. Stanisław Szymczak w latach 80. był pracownikiem ZPOW „Kotlin”, a także przewodniczącym KZ NSZZ „Solidarność” w tym zakładzie, przewodniczącym MKZ NSZZ „S”, Delegatem na Zjazd Regionalny NSZZ „S” w Poznaniu oraz delegatem na I Krajowy Zjazd Delegatów w Gdańsku. Był niewątpliwie prawdziwym liderem związkowym. Podczas Zjazdu Regionalnego w Poznaniu delegaci wysunęli jego kandydaturę do Prezydium Zarządu Regionu, którego to stanowiska nie przyjął z uwagi na miejsce zamieszkania. 

©Tomasz Cieślak
Fotografia ze zbiorów Jana Kołodziejskiego.

Nasz kandydat do World Press Photo

Nasz kandydat do World Press Photo

To zdjęcie spokojnie mogłoby zostać zgłoszone do konkursu World Press Photo. Jest z kategorii tych fotografii, które przechodzą do historii, i to nie tylko historii naszego miasta. Ośmiu, co tu dużo pisać, odważnych mężczyzn, siedzi na belce, na wysokości kilkunastu metrów, bujając się razem z wiosennym wiatrem. Właśnie wiosną 1930 r. rozpoczynano prace nad budową dachu jednego z największych kościołów w Wielkopolsce, kościoła pw. Chrystusa Króla w Jarocinie. Wykorzystano wówczas do tego 2 mln 120 tysięcy dachówek karpiówek z cegielni w Witaszycach… Co to było za zamówienie! Dzisiaj problemem również nie byłoby zrobienie tak spektakularnego zdjęcia np. dronem, śmiem twierdzić, że problem byłby co najwyżej ze statystami, ale w latach 30. XX w. było to nie lada wyzwaniem. Fotograf najprawdopodobniej wykonał je z miejsca dzisiejszej „sygnaturki”. Jedno jest pewne, zasady bezpieczeństwa i higieny nie były wówczas jak widać priorytetowe, ale efekt pracy ówczesnych budowniczych służy kolejnym pokoleniom mieszkańców Jarocina. 

©Tomasz Cieślak
Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie.

Wybory czerwcowe 1989 r.

Wybory czerwcowe 1989 r.

Co to były za wybory? Mowa oczywiście o tzw. wyborach czerwcowych (4 czerwca 1989 r.) Dzisiaj mija kolejna rocznica tego wydarzenia. Abstrahując od ich tła politycznego, wśród mieszkańców Jarocina dominował wówczas niewątpliwie entuzjazm i stan wyczekiwania z nadzieją na lepsze jutro, a sama kampania cieszyła się sporą frekwencją. Przypominamy ją fotografią zrobioną 20 maja 1989 r. przy okazji spotkania przedwyborczego, które odbyło się w Jarocińskim Ośrodku Kultury.

©Tomasz Cieślak
Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie.

Uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę kościoła pw. Chrystusa Króla w Jarocinie

Uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę kościoła pw. Chrystusa Króla w Jarocinie

Ciekawa fotografia wykonana podczas uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę świątyni, 7 października 1928 r. Mury kościoła miały już wtedy 5 m wysokości. Uroczystości rozpoczęły się nieszporami w kościele parafialnym, które odprawił ks. Stanisław Badura. Następnie na plac budowy udała się liczna procesja, w której udział wzięły między innymi orkiestra kolejowa, bractwa kościelne oraz zrzeszenia kulturalno-oświatowe, społeczne i polityczne miasta. Na miejsce budowy przybył też biskup Antoni Laubitz. Po przemówieniach i ceremoniach wstępnych dokonano liturgicznego aktu poświęcenia. Do ściany wmurowany został dokument poświęcenia oraz specjalny pergamin z podpisami ważniejszych ofiarodawców. Uroczystości zakończono odśpiewaniem pieśni „Boże coś Polskę”.

©Ilona Kaczmarek
Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie.

Skarbczyk w sepii

Skarbczyk w sepii

Prawdziwy rarytas. Skarbczyk w sepii – jeden z najbardziej charakterystycznych i najstarszych budynków w Jarocinie, pozostałość dawnej siedziby właścicieli Jarocina, tym razem uwieczniony na fotografii przez J. Szkudlińskiego w 1895 r.

Fotografia ze zbiorów Archiwum Państwowego w Poznaniu.

Silny jak „Koń”

Silny jak „Koń”

Poprzez prowadzone gry operacyjne, których ofiarami padali czołowi działacze jarocińskiej „Solidarności”, SB umiejętnie rozbijała jedność związku i niejednokrotnie kompromitowała ich w oczach kolegów. Głównym wykorzystywanym narzędziem w tej nieczystej grze byli tajni współpracownicy, oficjalnie działacze „Solidarności”, którzy świadomie i przez wiele lat, często, ale nie zawsze w imię doraźnych korzyści materialnych i osobistych, zdradzali sekrety swoich kolegów i idee, w które niegdyś sami wierzyli. Jednym z tych, który przez całą dekadę lat 80. zmagał się z komunistycznym reżimem, był Stanisław Kończalik. „Silny jak Koń” to kolejny artykuł przybliżający nam jarocińską „Solidarność”.

©Tomasz Cieślak
Fotografia ze zbiorów Jana Kołodziejskiego.

Wieża kościoła pw. św. Marcina

Wieża kościoła pw. św. Marcina

Fotografia z przełomu XIX i XX w. Trudno uwierzyć, że tak kiedyś wyglądała ta część Jarocina. Widok na bramę, mur i wieżę kościoła pw. św. Marcina. Pięknie, zielono i tajemniczo, bez zbędnych detali.

Fotografia ze zbiorów Archiwum Państwowego w Poznaniu.

Polska Policja Państwowa w Jarocinie

Polska Policja Państwowa w Jarocinie

Nieznane dzieje jarocińskiej Polskiej Policji Państwowej w okresie II RP odkrywa Agnieszka Zaworska. Zapraszamy do lektury artykułów tej autorki. Fotografia przedstawia funkcjonariusza PPP Stanisława Figana z żoną Stanisławą i synem Kazimierzem, 1927 r.

Fotografia ze zbiorów Agnieszki Zaworskiej.

Wąskotorówka, której już nie ma

Wąskotorówka, której już nie ma

Pamiętacie jeszcze wąskotorówkę poruszającą się na terenie naszego powiatu? Tu na przystanku w Komorzu w okresie międzywojennym.

Fotografia pochodzi ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie.

Twórca projektu Twórca
Partnerzy
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin

Kategorie tematyczne