Jarocin

Portal historyczny

Nasz kandydat do World Press Photo

Nasz kandydat do World Press Photo

To zdjęcie spokojnie mogłoby zostać zgłoszone do konkursu World Press Photo. Jest z kategorii tych fotografii, które przechodzą do historii, i to nie tylko historii naszego miasta. Ośmiu, co tu dużo pisać, odważnych mężczyzn, siedzi na belce, na wysokości kilkunastu metrów, bujając się razem z wiosennym wiatrem. Właśnie wiosną 1930 r. rozpoczynano prace nad budową dachu jednego z największych kościołów w Wielkopolsce, kościoła pw. Chrystusa Króla w Jarocinie. Wykorzystano wówczas do tego 2 mln 120 tysięcy dachówek karpiówek z cegielni w Witaszycach… Co to było za zamówienie! Dzisiaj problemem również nie byłoby zrobienie tak spektakularnego zdjęcia np. dronem, śmiem twierdzić, że problem byłby co najwyżej ze statystami, ale w latach 30. XX w. było to nie lada wyzwaniem. Fotograf najprawdopodobniej wykonał je z miejsca dzisiejszej „sygnaturki”. Jedno jest pewne, zasady bezpieczeństwa i higieny nie były wówczas jak widać priorytetowe…, ale efekt pracy ówczesnych budowniczych służy kolejnym pokoleniom mieszkańców Jarocina. Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Tomasz Cieślak

Wybory czerwcowe 1989 r.

Wybory czerwcowe 1989 r.

Co to były za wybory? Mowa oczywiście o tzw. wyborach czerwcowych (4 czerwca 1989 r.) Dzisiaj mija kolejna rocznica tego wydarzenia. Abstrahując od ich tła politycznego, wśród mieszkańców Jarocina dominował wówczas niewątpliwie entuzjazm i stan wyczekiwania z nadzieją na lepsze jutro, a sama kampania cieszyła się sporą frekwencją. Przypominamy ją fotografią zrobioną 20 maja 1989 r. przy okazji spotkania przedwyborczego, które odbyło się w Jarocińskim Ośrodku Kultury. Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Tomasz Cieślak

Uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę kościoła pw. Chrystusa Króla w Jarocinie

Uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę kościoła pw. Chrystusa Króla w Jarocinie

Ciekawa fotografia wykonana podczas uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę świątyni, 7 października 1928 r. Mury kościoła miały już wtedy pięć metrów wysokości. Uroczystości rozpoczęły się nieszporami w kościele parafialnym, które odprawił ks. Stanisław Badura. Następnie na plac budowy udała się liczna procesja, w której udział wzięły między innymi orkiestra kolejowa, bractwa kościelne oraz zrzeszenia kulturalno-oświatowe, społeczne i polityczne miasta. Na miejsce budowy przybył też biskup Antoni Laubitz. Po przemówieniach i ceremoniach wstępnych dokonano liturgicznego aktu poświęcenia. Do ściany wmurowany został dokument poświęcenia oraz specjalny pergamin z podpisami ważniejszych ofiarodawców. Uroczystości zakończono odśpiewaniem pieśni „Boże coś Polskę”. Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Ilona Kaczmarek

Skarbczyk w sepii

Skarbczyk w sepii

Prawdziwy rarytas. Skarbczyk w sepii – jeden z najbardziej charakterystycznych i najstarszych budynków w Jarocinie, pozostałość dawnej siedziby właścicieli Jarocina, tym razem uwieczniony na fotografii przez J. Szkudlińskiego w 1895 r. Fotografia ze zbiorów Archiwum Państwowego w Poznaniu. Tekst © Tomasz Cieślak

Silny jak „Koń”

Silny jak „Koń”

Poprzez prowadzone gry operacyjne, których ofiarami padali czołowi działacze jarocińskiej „Solidarności”, SB umiejętnie rozbijała jedność związku i niejednokrotnie kompromitowała ich w oczach kolegów. Głównym wykorzystywanym narzędziem w tej nieczystej „grze” byli tajni współpracownicy, oficjalnie działacze „Solidarności”, którzy świadomie i przez wiele lat, często, ale nie zawsze w imię doraźnych korzyści materialnych i osobistych, zdradzali sekrety swoich kolegów i idee, w które niegdyś sami wierzyli. Jednym z tych, którzy przez całą dekadę lat 80. zmagali się z komunistycznym reżimem, był Stanisław Kończalik. Silny jak „Koń” to kolejny artykuł przybliżający nam jarocińską „Solidarność”. Fotografia ze zbiorów Jana Kołodziejskiego. Tekst © Tomasz Cieślak

Wieża kościoła pw. św. Marcina

Wieża kościoła pw. św. Marcina

Fotografia z przełomu XIX i XX w. Trudno uwierzyć, że tak kiedyś wyglądała ta część Jarocina. Widok na bramę, mur i wieżę kościoła pw. św. Marcina. Pięknie, zielono i tajemniczo, bez zbędnych detali. Fotografia ze zbiorów Archiwum Państwowego w Poznaniu. Tekst © Tomasz Cieślak

Polska Policja Państwowa w Jarocinie

Polska Policja Państwowa w Jarocinie

Nieznane dzieje jarocińskiej Polskiej Policji Państwowej w okresie II RP odkrywa Agnieszka Zaworska. Zapraszamy do lektury artykułów tej autorki. Fotografia przedstawia funkcjonariusza PPP Stanisława Figana z żoną Stanisławą i synem Kazimierzem, 1927 r. Fotografia ze zbiorów Agnieszki Zaworskiej. Tekst © Tomasz Cieślak

Wąskotorówka, której już nie ma

Wąskotorówka, której już nie ma

Pamiętacie jeszcze wąskotorówkę poruszającą się na terenie naszego powiatu? Tu na przystanku w Komorzu w okresie międzywojennym. Fotografia pochodzi ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Ilona Kaczmarek

Park pełen atrakcji

Park pełen atrakcji

Zabawa zorganizowana w parku rodziny von Radolin, z której dochód został przeznaczony na budowę kościoła pw. Chrystusa Króla. Fotografia wykonana przed 1931 r., pochodzi ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Tomasz Cieślak

Tradycja łowiecka w Tarcach

Tradycja łowiecka w Tarcach

Dla polskiego ziemiaństwa i elity II RP jednym z głównych elementów stylu życia były niewątpliwie polowania. Dla Wielkopolski symbolem tej tradycji stały się Tarce i okalające je zasobne w zwierzynę lasy (1250 ha). Przez dziesiątki lat przyciągały one znamienitych gości. Wszystko dlatego, że dobra tarzeckie należały do wielkiego miłośnika łowiectwa Zbigniewa Ostroróg-Gorzeńskiego, dowódcy jarocińskich powstańców 1918-1919, który jako wiceprezes Towarzystwa Łowieckiego brał udział w polowaniach, o których do dzisiaj krążą legendy. Zdobyte wówczas trofea przez lata zdobiły wnętrza pałacu w Tarcach i były dumą ich właścicieli. Po bezpotomnej śmierci ostatniego Gorzeńskiego z linii śmiełowskiej tradycję łowiecką przejął dr Zdzisław Skarżyński herbu Bończa, który był ostatnim właścicielem majątku. Zmarł w 1941 r. Niewątpliwie to dzięki polowaniom Tarce stały się sławne. Gościli tutaj m.in. książę Ferdynand Radziwiłł, malarz Wojciech Kossak i marszałek Edward Rydz-Śmigły. Złotą epokę w dziejach Tarzec przerwała II wojna światowa. Pałac był wówczas miejscem szkoleń organizowanych przez Niemców, ale jak widać na załączonej fotografii z 1941 r., w sieni tarzeckiego pałacu cały czas wiszą nienaruszone trofea oraz stoi naturalnej wielkości niedźwiedź. Kres ziemiańskiej tradycji ostatecznie przerwała komunistyczna reforma rolna i dewastacja pałacu oraz majątku. Z dzisiejszego punktu widzenia różnie możemy oceniać tradycję łowiecką, ale niezaprzeczalnie to dzięki niej Tarce i ich przedwojenni właściciele znani byli w całej Polsce. Fotografia pochodzi ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Tomasz Cieślak

Darz Bór!

Darz Bór!

Darzbór! W 1933 r. polskie władze sanacyjne ustanowiły Święto Lasu. Obchodzono je w ostatnią sobotę kwietnia. Każdego roku w innym zakątku Polski. Patronem został sam prezydent Ignacy Mościcki. Wojna światowa niestety przerwała tę piękną tradycję, ale podobnie jak wiele ciekawych inicjatyw, święto odrodziło się w III RP. Pierwsze Święto Lasu w nowej rzeczywistości obchodzono w niedalekim Gołuchowie w 1993 r. Ale czy na pewno? Poniższa fotografia jest dowodem na to, że także w czasach komunistycznych starano się dbać o lasy, przynajmniej lokalnie, przynajmniej w Jarocinie. Wykonano ją w 1946 r. w „ogrodach” pałacu pospiesznie opuszczonego w styczniu 1945 r. przez rodzinę von Radolin. Uwagę zwracają trybuna honorowa oraz taras widokowy. Pałac z tylnej strony wygląda wyjątkowo uroczo, szczególnie dzisiaj… Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Tomasz Cieślak

Niezwykle urokliwy dwór w Golinie

Niezwykle urokliwy dwór w Golinie

Niezwykle urokliwy dwór w Golinie z II połowy XVIII w. Zbudowano go na sztucznej wyspie, którą otaczał 7 ha piękny park z alejami: grabową i kasztanową. Dzisiaj drewniany dworek jest już tylko wspomnieniem… Według niektórych źródeł miał spłonąć w połowie 1945 r. za sprawą czasowych mieszkańców majątku przybyłych z terenów wschodnich. A jak było naprawdę? Ostatnimi tytularnymi właścicielami Goliny byli Józef i Helena Moszczeńscy, którzy nabyli wieś pod koniec XIX w. od Niemca Briesena. Helena, wielka miłośniczka „haftu golińskiego”, zmarła w 1950 r. Fotografia pochodzi ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Tomasz Cieślak

Hilarów, krótka historia

Hilarów, krótka historia

Kolejny interesujący architektonicznie obiekt, który nie dotrwał do naszych czasów. Mowa o pałacu w Hilarowie. Od drugiej połowy XIX w. majątek należał do niemieckiej rodziny Schweinichenów, spłonął w 1945 r. Do dzisiaj nie pozostał po nim żaden ślad, podobnie jak po okalającym go kilkuhektarowym parku. Czy ktoś może wie w jakich okolicznościach spłonął, a potem został wyburzony? Cały czas próbujemy także ustalić, gdzie stał pierwotnie dwór. Może na polanie w hilarowskim parku? Dostępne mapy z początku XX w. nie ułatwiają nam zadania. Fotografia dworu w Hilarowie pochodzi ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Tomasz Cieślak

Nie ma nic cenniejszego jak wolność…

Nie ma nic cenniejszego jak wolność…

Tłum mieszkańców na jarocińskim rynku. Tak wyglądały uroczystości 3 maja w Jarocinie w 1919 r. Serce rośnie… Fotografia pochodzi ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Ilona Kaczmarek

Tarce – „perła ukryta wśród lasów”

Tarce – „perła ukryta wśród lasów”

Pałac w Tarcach, wybudowany w latach 70. XIX w. przez Stanisława Ostroróg-Gorzeńskiego, od samego początku wzbudzał zachwyt. Rezydencję jeszcze bardziej upiększył jego syn Zbigniew, późniejszy dowódca oddziału jarocińskiego z okresu powstania wielkopolskiego. Po jego bezpotomnej śmierci w 1926 r. majętność tarzecką odziedziczył krewny, Zdzisław Skarżyński. Po wybuchu wojny, wraz z rodziną podzielił on losy ziemiaństwa i inteligencji z terenu powiatu jarocińskiego. Trafił do obozu przesiedleńczego w Cerekwicy, skąd transportem kolejowym 9 grudnia 1939 r. wywieziono go do Generalnego Gubernatorstwa. Dwór w Tarcach został splądrowany przez Niemców, którzy wywieźli stąd cenną porcelanę, sztychy, obrazy, kolie i meble. Portrety rodzinne spalono. Pocztówka pochodzi ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Ilona Kaczmarek

Kurcew jakiego nie znamy

Kurcew jakiego nie znamy

Władysław Grabski (1867-1927; działacz społeczny, członek Naczelnej Rady Ludowej i delegat powiatu jarocińskiego na Sejm Dzielnicowy w Poznaniu) oraz urodzony w Kurcewie ks. Czesław Piotrowski (duchowny, pedagog, działacz społeczny, dyrektor Drukarni i Księgarni św. Wojciecha w Poznaniu) – oto osoby związane z przepięknym dworem w stylu willi włoskiej w Kurcewie. Ostatnią właścicielką majątku liczącego 293 ha była Jadwiga Grabska. Dobra zostały rozparcelowane w 1945 r. Majątek tak wyglądał kiedyś, a jak wygląda dziś? Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Tomasz Cieślak

Sztandar 11. pułku piechoty wielkopolskiej

Sztandar 11. pułku piechoty wielkopolskiej

Dnia 23 lutego 1919 r. powstał 11. Pułk Strzelców Wielkopolskich, oddział piechoty wojsk wielkopolskich, w składzie którego walczył m.in. batalion jarociński. Toczył on ciężkie walki z Niemcami pod Sarnową, Sarnówką i Miejską Górką. Po bojach, w połowie września został zluzowany i przeniesiony do Ostrowa. Tam 7 października 1919 r. odbyła się podniosła uroczystość, którą możemy podziwiać na tej fotografii. Społeczeństwo powiatu śremskiego podarowało pułkowi sztandar. Na polu lotniska stanął srebrny ołtarz polowy w formie tryptyku, przed którym król Jan III Sobieski miał się modlić w 1683 r. pod Wiedniem. Przywieziono go specjalnie z zamku w Kórniku, a dziekan wojsk wielkopolskich odprawił mszę świętą. Obecny był, co widać na fotografii, sam gen. Józef Dowbor-Muśnicki, czyli dowódca powstania wielkopolskiego. Czyżby powstańcy jarocińscy modlili się przy tym samym ołtarzu co sam zwycięzca spod Wiednia Jan III Sobieski? Ps. Ołtarz towarzyszył także powstańcom podczas wcześniejszej przysięgi na Placu Wolności w Poznaniu. Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Tomasz Cieślak

Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia św. Wincentego á Paulo

Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia św. Wincentego á Paulo

Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia św. Wincentego á Paulo w Jarocinie powstało w 1887 r. z inicjatywy proboszcza Stanisława Niklewskiego. W okresie międzywojennym była to jedna z najprężniej działających organizacji w parafii pw. św. Marcina. Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Ilona Kaczmarek

Z wizytą w kawiarni

Z wizytą w kawiarni

Życie codzienne. Fotografia Niemców siedzących w letnim ogródku Hotelu Victoria ma w sobie coś niesamowitego. Nie wiem, czy też macie takie odczucia? Tak w latach 40. wyglądało nasze miasto. Niesamowity i przygnębiający zarazem kontrast. Ciekawi mnie, o czym rozmawiali siedzący przy stolikach, popijając lagera, przedstawiciele die Herrenrasse („rasy panów”) jak o osobie mówili…? Był okres ich zbrodniczej dominacji w Europie, okres okupacji. Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Tomasz Cieślak

Jarociński basen rodem z lat 70.

Jarociński basen rodem z lat 70.

Trochę historii. W lipcu 1973 r., a więc na wakacje, w Jarocinie oddano do użytku długo wyczekiwany kryty basen kąpielowy z całym zapleczem i, co ważne, kawiarnią. Pięć lat później dla mieszkańców Jarocina przygotowano kolejną atrakcję – odkryty basen kąpielowy z brodzikiem dla dzieci, który możecie podziwiać na poniższej fotografii. Kto z nas nie kąpał się w tych basenach? Szału nie było, ale łezka w oku się kręci… Ważniejsze od niedostatecznej infrastruktury są jednak niezapomniane chwile i wspomnienia, tak myślę. Dziś po inwestycji ostatnich lat „prosperity” gierkowskiej nie ma już śladu. Obecnie czekamy na nowy basen. Era starego przeszła ostatecznie do historii. Fotografia ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Tomasz Cieślak

Klęka z początku XX w.

Klęka z początku XX w.

„Klęka nie tylko ziołami słynąca…”. W pałacu mieszkał tu Niemiec Hermann Kennemann, jeden z twórców Hakaty – organizacji zmierzającej do germanizacji ziem polskich w zaborze pruskim. Pałac, o nieregularnej bryle, rozplanowano w rozległym parku. Pocztówka z 1911 r., zbiory Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Tekst © Ilona Kaczmarek

Twórca projektu Twórca
Partnerzy
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin

Kategorie tematyczne