Jarocin

Portal historyczny

 

Pamiętną datą dla wszystkich ówczesnych pracowników JAFO był 30 sierpnia 1980 r. Podobnie jak miesiąc wcześniej w ZPOW Kotlin, doszło tam do konfliktu na tle płacowym. Początkowo niezadowolenie objęło grupę ponad 100 pracowników akordowych pierwszej zmiany, którzy nie zgadzali się z proponowanymi przekształceniami w naliczaniu wynagrodzeń drogą zmian norm pracy. Nie akceptowali 500 zł podwyżki, za małej jak uważali w stosunku do tego, co zarabiali pracownicy dniówkowo-premiowi. Powodem przerwania pracy była również ogólna, napięta sytuacja panująca w kraju oraz złe zaopatrzenie lokalnego rynku w artykuły spożywcze. Jednym słowem, pracownicy JAFO rzucili rękawice komunistycznej władzy w odpowiedzi na niskie wynagrodzenia i totalne pustki w sklepach.

Koniec sierpnia 1980 r. to przetaczające się przez całą Polskę fale strajków robotniczych, dlatego bezpieka potraktowała sygnał o konflikcie w JAFO bardzo poważnie, szczególnie gdy nastroje wśród załogi charakteryzowały się narastającym niezadowoleniem. Jarocin stał się kolejnym ośrodkiem robotniczego buntu na mapie ówczesnej Polski, a jak wiemy był bardzo ważnym ośrodkiem przemysłowym w tej części Wielkopolski. SB natychmiast zareagowała. Założono Sprawę Operacyjnego Sprawdzenia (SOS) o kryptonimie „Niezadowolenie”. Pracownicy bezpieki mieli w tym czasie pełne ręce roboty. Sierpień 1980 r. był w Polsce niezwykle gorący i to nie tylko ze względu na trwające wówczas lato. Na oficera prowadzącego tę sprawę wyznaczono inspektora Sekcji VI Wydziału III „A” ppor. Zenona Raciniewskiego. Jego zadaniem w ramach planu przedsięwzięć operacyjnych było zaktywizować posiadane już w zakładzie osobowe źródła informacji, czyli tajnych współpracowników, ujawnić inspiratorów lub prowodyrów tych zajść oraz inspirować dyrekcję zakładu do działań zmierzających do likwidacji konfliktu.

Napięta sytuacja w zakładzie nie była jednak zaskoczeniem dla SB w Jarocinie. Dzień wcześniej (29 sierpnia) w notatce służbowej sporządzonej na podstawie szyfrogramu z Komendy MO w Jarocinie, ppor. Raciniewski raportował przełożonym: w Fabryce Obrabiarek Specjalnych JAFO Jarocin poszczególni pracownicy pojedynczo żądają wyjaśnienia nowych zasad podwyżek płac, które mają być wypłacone 1.10.80 r. z wyrównaniem od 01.09.80 r. pracownikom akordowym przekwalifikowano z IV do V kategorii, a pracownikom dniówkowym z III do IV kategorii. Na terenie zakładu od poniedziałku tj. 1.09 br. będzie działał punkt informacyjny dot. nowych zasad wynagrodzenia. Z powyższego fragmentu raportu można jednoznacznie wywnioskować, że napięcie związane z nowymi zasadami naliczania wynagrodzeń narastało przez cały sierpień 1980 r. i było tylko pretekstem do wybuchu niezadowolenia.

W tym samym dniu, mowa o 29 sierpnia, kpt. T. Rybczyński Kierownik Sekcji IV Wydziału II Komendy Wojewódzkiej MO w Kaliszu rozmawiał z pracującym w zakładzie kontaktem operacyjnym o ps. „JA”, który poinformował go o narastającym wzburzeniu w zakładzie spowodowanym nowym systemem naliczania wynagrodzeń. Według niego pracownicy uważali, że podwyżka będzie minimalna. Kontakt „JA” (na marginesie: ciekawy pseudonim) stwierdził również, że nie może przewidzieć jak załoga tego zakładu zareaguje na ten problem. Wg oceny KO nie powinno dojść do przerwania pracy ponieważ większość pracowników uważa, że i tak wiele zyskają ze względu na strajki w kraju.

Delegacja pracowników wysłana w godzinach popołudniowych 29 sierpnia 1980 r. do strajkującej WIEPOFAMY w Poznaniu, zakładu wiodącego w stosunku do Jarocińskiej Fabryki Obrabiarek, przekazała swoje żądania dyrektorowi Langowskiemu i wynegocjowała podniesienie funduszu płac o 250 tys. zł. Służba Bezpieczeństwa mimo tych „niepokojących” sygnałów nie przewidywała wybuchu strajku w JAFO.

Dnia 30 sierpnia 1980 r. od godziny 7.00 rano dyrektora Stanisława Rajczewskiego zaczęły odwiedzać 10-osobowe grupki pracowników niezadowolone z proponowanych podwyżek. W wyniku narastającego wrzenia przedłużono o 15 minut przerwę śniadaniową, podczas której pod naciskiem załogi podano przez radiowęzeł zakładowy komunikat o podwyżkach płac i ich nieprzyjęciu przez pracujących. Zdaniem załogi podwyżki nastąpiły tylko dzięki podwyższeniu wydajności pracy. Po uzyskaniu zapewnienia, że postulaty strajkowe zostaną przekazane dyrektorowi Langowskiemu z WIEPOFAMY, większość pracowników zaczęła wracać do pracy, ale sytuacja była daleka od normalnej.

Mimo zapewnień dyrekcji konflikt w Fabryce Obrabiarek narastał. Z powodu strajków w całym kraju, również na jarocińskim rynku lokalnym zaczęło brakować podstawowych produktów spożywczych. W sklepach wykupiono wszystkie tłuszcze roślinne i smalec, brakowało przetworów owocowych i wyrobów cukierniczych. CPN w Jarocinie wprowadził reglamentację paliwa po 10 litrów dla odbiorców indywidualnych. Napięta sytuacja panowała w PKS w Jarocinie oraz w JAROMIE, gdzie pracownicy wywiesili na halach produkcyjnych dwa napisy o takiej treści: Pracujemy, ale popieramy robotników strajkujących…

Pracownicy JAFO, nie usatysfakcjonowani wielkością proponowanych podwyżek oraz solidaryzując się ze strajkującymi w całym kraju robotnikami, zaczęli wysuwać kolejne postulaty. Począwszy od 1 września 1980 r. odbyto w zakładzie wiele zebrań związkowych. Ich efektem było 19 postulatów zamieszczonych na zakładowej tablicy ogłoszeń. Dotyczyły one m.in.:

– poparcia dla Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego Wybrzeża

– zwolnienia lekarza zakładowego Sławomira Elmana

– podniesienia do 10% premii dla pracowników zatrudnionych na drugiej zmianie

– zapewnienia większej ilości odzieży ochronnej

–  przeniesienia do pracy fizycznej pracowników zatrudnionych na etatach fizycznych, a wykonujących pracę umysłową

– zmniejszenia liczby pracowników umysłowych

– zmiany całej Rady Zakładowej

– wprowadzenia w zakładzie Wolnych Związków Zawodowych

– wprowadzenia nowej tabeli płac bez nowych podwyżek norm

– wolnych sobót płatnych dla pracowników akordowych

– oraz, co może budzić u niektórych zdumienie, domagano się zwolnienia kierowniczki zakładowej stołówki (sic!)

Na powyższe postulaty dyrekcja zakładu dostała czas na odpowiedź do godz. 12.00 dnia 2 września 1980 r. A jak zareagowała? Tego dnia ogłoszono w JAFO długo oczekiwany komunikat dotyczący postulatów wysuniętych przez załogę dzień wcześniej. Odnośnie wynagrodzeń zaproponowano, by pracownicy akordowi przeszli na V tabelę płac bez korekty norm z dniem 1 września 1980 r., pracownicy dniówkowo-premiowi zostali zaszeregowani na IV tabelę płac bez zmiany wysokości premii z dniem 1 września, a pracownicy umysłowi zostali przeszeregowani zgodnie z porozumieniem zawartym między Rządem PRL a MKS. Skomplikowane. Pozostałe postulaty były nadal rozpatrywane, część z nich wymagała decyzji wyższych instancji w Poznaniu. Obiecano uzyskać na nie odpowiedź do dnia 4 września. W międzyczasie na tablicy ogłoszeń dołączyło do wcześniejszych dziewiętnastu żądań kolejne pięć. Skupiono się tylko na postulatach finansowych, ale chyba nie zdawano sobie sprawy ze źródła problemów. Pracownicy jarocińskich zakładów byli już zmęczeni rządami komunistycznymi, a kolejne ich działania tylko to potwierdzały.

Dnia 4 września 1980 r. o godz. 10.00 pierwsza zmiana w JAFO w liczbie 300 osób przerwała pracę, żądając spotkania z dyrekcją zakładu i odpowiedzi na wysunięte dwa dni wcześniej kolejne postulaty. Dyrektor Rajczewski zwrócił się do załogi o wyznaczenie delegatów. Do rozmów przystąpiło 60 pracowników, pozostali o godz. 11.00 wrócili do pracy. W trakcie spotkania wysunięto kolejne żądania: podwyższenia poborów o dwie grupy, rekompensaty na ceny komercyjne w wysokości 700 zł oraz spotkania z Naczelnikiem Gminy i Miasta Jarocin w celu wytłumaczenia przyczyn braków w zaopatrzeniu artykułów spożywczych i przemysłowych. Pracownicy JAFO grali już va banque.

W wyniku podjętych rozmów między dyrekcją, Naczelnikiem Gminy i Miasta a pracownikami ostatecznie udało się zakończyć strajk. Ostatecznie uzgodniono, że podwyżka płac będzie przeprowadzona zgodnie z porozumieniem zawartym między rządem PRL a MKS w Gdańsku, a pozostałe postulaty zostaną spełniane w miarę aktualnych możliwości przez sam zakład. Ostatecznie w pierwszych dniach września 1980 r. pracownicy „Obrabiarek” wysunęli aż 27 postulatów.

Służba Bezpieczeństwa w obliczu tak dużego nasilenia strajków na terenie ziemi jarocińskiej nie była w stanie skutecznie zareagować na sytuację panującą w tym zakładzie. Ciężar rozładowania napięcia spoczął zatem na dyrekcji zakładu, którą inspirowano do podejmowania rozmów z załogą. SB nie dysponowała tam w omawianym okresie rozbudowaną siatką tajnych współpracowników. Dopiero w późniejszym okresie, już po rozprawie z „Solidarnością”, rolę tę przejmie niezwykle aktywny i niebezpieczny tajny współpracownik o ps. „Andrzej”. W celu obserwacji strajku sierpniowego wykorzystano jedynie kontakty operacyjne o ps. „Janek” i „JA”. We wnioskach końcowych ze sprawy o krypt. „Niezadowolenie” ppłk SB Goliszewski napisał: Przyczynami wystąpienia przedmiotowego zagrożenia były sytuacja operacyjno-polityczna w kraju, trudności zaopatrzeniowe rynku w artykuły żywnościowe, brak realizacji zgłoszonych wcześniej przez załogę postulatów, opinia w społeczeństwie, że jak się strajkuje, to otrzyma się podwyżkę.

Autor: Tomasz Cieślak

Bibliografia:
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu i Łodzi.
Zbiory Jana Kołodziejskiego.

Twórca projektu Twórca
Partnerzy
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin

Kategorie tematyczne