Jarocin

Portal historyczny

 

Droga do władzy

Dnia 24 stycznia 1945 r., krótko po wkroczeniu Armii Czerwonej na terytorium powiatu jarocińskiego, ukonstytuował się pierwszy Komitet Powiatowy PPR. Założyło go 16 członków, głównie robotników, kolejarzy i przedwojennych działaczy PPS. Na czele Polskiej Partii Robotniczej w powiecie stanął Stefan Szczepański. Bardzo duże znaczenie dla rozwoju sytuacji w samym Jarocinie miał fakt powołania w nim już dzień później komórki PPR na czele z Józefem Mikołajczykiem. Siedziba partii mieściła się przy ówczesnej ulicy 3 Maja 13, naprzeciwko gmachu Starostwa Powiatowego.

Skład Komitetu Powiatowego Polskiej Partii Robotniczej wybranego 24 stycznia 1945 r.:

Lp. Imię i nazwisko Wykonywany zawód
1. Bigos Wiktor nauczyciel
2. Borkiewicz Stanisław rencista
3. Kaczmarek Leon nauczyciel
4. Lepczyński Feliks kolejarz
5. Łuczak Jan kolejarz
6. Łukaszyk Michał stolarz
7. Mikołajczyk Józef księgowy
8. Paluszkiewicz Franciszek robotnik
9. Piosik Mieczysław prawnik
10. Rabczewski Edmund ślusarz
11. Siudmak Adam robotnik
12. Szczepański Stefan malarz
13. Tobolski Kazimierz ekonomista
14. Walczak Józef cieśla-rymarz
15. Wietrzykowski Edmund kolejarz
16. Wojtczak Walenty kolejarz

 

Po wkroczeniu na teren Wielkopolski Armii Czerwonej PPR znalazła dogodne warunki umożliwiające rozszerzenie swoich wpływów w społeczeństwie. Komuniści przed wybuchem II wojny światowej nie posiadali praktycznie żadnego poparcia społecznego na terenie miasta i powiatu. Jedynie niewielkie znaczenie w czasach II RP w Jarocinie miała Narodowa Partia Robotnicza. Partia komunistyczna zmuszona tu została do budowania swoich struktur od podstaw.

Pierwszy Komitet Powiatowy PPR przystąpił do werbunku nowych członków, z których utworzono m.in. milicję porządkową. Najpilniejszym zadaniem, przed jakim stanęli partyjni aktywiści, było jednak zorganizowanie władzy ludowej na terenie miast Jarocina, Pleszewa oraz całego powiatu. W tym celu należało przejąć kontrolę nad urzędami starosty, burmistrza, zarządami miejskimi i wszystkimi radami narodowymi. Zadanie to, z pozoru trudne i czasochłonne, dzięki obecności wojsk Armii Czerwonej i Wojska Polskiego okazało się nadspodziewanie łatwe. W konsekwencji decyzji podjętych w dniach 31 stycznia i 1 lutego 1945 r. większość członków PPR zdominowała rady narodowe wszystkich szczebli. Tym samym komuniści na prawie pół wieku przejęli władzę w mieście.

Co takiego wydarzyło się w tych dniach? Otóż 31 stycznia 1945 r. odbyło się w sali posiedzeń Starostwa Powiatowego w Jarocinie niezwykle ważne zebranie. Zwołał je Tymczasowy Starosta Jarociński, przedwojenny urzędnik Józef Szyszko. Brali w nim udział przedstawiciele ugrupowań politycznych, reprezentanci przedwojennych władz powiatowych, miejskich, a także związków zawodowych. Spotkanie zostało zainicjowane przez przedstawiciela Rządu Lubelskiego por. Kędzierskiego, który przybył w tym czasie do Jarocina. Na zebraniu Kędzierski zakomunikował obecnym, że ustrój budującego się państwa polskiego opierać się będzie na konstytucji marcowej z 1921 r., a współtworzyć go będą tylko cztery partie: Polska Partia Robotnicza, Polska Partia Socjalistyczna, Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Demokratyczne. Po krótkiej dyskusji Kędzierski w porozumieniu z przybyłą 27 stycznia do Jarocina grupą inicjatywną PKWN obrał starostą Mieczysława Piosika (PPR), a jego zastępcą Leona Kaczmarka (PPR). Burmistrzem Jarocina został Adama Siudmak (PPR), wiceburmistrzem Wiktor Bigos (PPR). Dnia 1 lutego 1945 r. ukonstytuowała się w podobny sposób pierwsza Miejska Rada Narodowa w Jarocinie. Wybór władz Jarocina i powiatu został zatwierdzony na publicznym spotkaniu z mieszkańcami miasta.

Od początku powstania działacze prowadzili intensywną agitację polityczną oraz propagandę i dbali o czystość w swych szeregach. Organizowano wiece w zakładach pracy, agitowano ludność wiejską, przekonując chłopów z marnym skutkiem do reformy rolnej, infiltrowano instytucje użyteczności publicznej. Ważnym etapem w tych działaniach było utworzenie młodzieżowej organizacji politycznej, powiązanej bezpośrednio z partią. Zadanie to powierzono założonemu 8 marca 1945 r. Związkowi Walki Młodych. W celu koordynacji podejmowanych wszystkich tych działań utworzono Komisję Propagandową PPR, w której aktywnie działali Rabczewski, Siudmak, Szczepański, Mikołajczyk i Tobolski.

Chcąc koordynować poczynania członków partii w powiecie zaczęto organizować powiatowe Konferencje Sekretarzy Komórkowych PPR. Na spotkaniach podnoszono głównie kwestie dotyczące przyjaźni Polski ze Związkiem Radzieckim. Przypominano o wypełnianiu tak znienawidzonych przez społeczeństwo obowiązkowych świadczeń rzeczowych, karcono sekretarzy komórek za nikłą aktywność w terenie. Do głównych tematów poruszanych podczas tych paneli dyskusyjnych zaliczyć należy stosunek partii do volksdeutschów i Polskiego Stronnictwa Ludowego, które od momentu powstania we wrześniu 1945 r. oskarżano o szkodliwą działalność reakcyjną i wywrotową.

Członkowie PPR z terenu powiatu jarocińskiego podkreślali w połowie 1945 r., że partia jest młoda, ale bardzo aktywna politycznie, dlatego też jest Partią przodującą i uważa się ją za współrządzącą, która uważa się być odpowiedzialna za wszystkie poczynania rządowe. Rzeczywistość była jednak daleka od tych założeń. W lipcu 1945 r. jeden z pracowników Referatu V Urzędu Bezpieczeństwa w Jarocinie tak scharakteryzował stosunki panujące w jarocińskiej partii komunistycznej: PPR jest już zorganizowana prawie w całym powiecie, lecz prawie zamarła. Brak zebrań. Sekretarze komórek nie interesują się pracą partyjną, nawet w niektórych placówkach brak ich. Zdarzają się wypadki, jak to miało miejsce w Cerekwicy, że sekretarzem komórki PPR był LP, co jest niedopuszczalne. (Leistungspolen –  byli to Polacy z Kraju Warty wydajnie pracujący; zaliczeni do tej grupy otrzymywali wyższe wynagrodzenie, wyższe przydziały żywnościowe oraz szereg innych udogodnień – byli grupą uprzywilejowaną w czasach okupacji niemieckiej).

Za kontrolę mieszkańców Jarocina odpowiedzialny był Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, którego trzeci już z kolei szef Stanisław Kruk niejednokrotnie uczestniczył w spotkaniach powiatowych PPR, dyskutując z działaczami o nurtujących ich problemach. W połowie grudnia 1945 r. ocenił on sytuację panującą w powiecie pod względem bezpieczeństwa jako ustabilizowaną, wskazując na częściowe rozbicie podziemia niepodległościowego i zneutralizowanie poczynań pozostałych środowisk niepodległościowych. Pokłosiem tych spotkań była bardzo bliska współpraca funkcjonariuszy UB z I Sekretarzem PPR w Jarocinie. Bezpieka podejmowała wspólne akcje z aparatem partyjnym przeciwko PSL, Katolickim Stowarzyszeniom Młodzieży (KSM) i innym organizacjom opozycyjnym. Aktyw PPR informował UB o wszelkich wrogich akcjach inicjowanych przez jarociniaków, przede wszystkim o szeptanej propagandzie. W sprawozdaniu Komitetu Powiatowego PPR w Jarocinie z 6 stycznia 1947 r. zawarto informację, że KP PPR znajduje się w ścisłym kontakcie z UB, jak również MO. Zebrania w UB i w MO odbywają się regularnie według ustalonego planu. Stan bezpieczeństwa w mieście jest zadowalający.

Obawy o bezpieczeństwo członków partii komunistycznej nie były bezpodstawne. Ich działalność była bacznie śledzona przez żołnierzy podziemia niepodległościowego. Przykładowo 10 października 1945 r. kpt. Jan Kempiński ps. „Błysk”, dowódca zmotoryzowanego oddziału zbrojnego Wielkopolskiej Samodzielnej Grupy Ochotniczej „Warta” operującego na terenie powiatu ostrowskiego, nakazał rozstrzelać członkom plutonu egzekucyjnego swojego oddziału schwytanych w okolicach Kuczkowa p.o. szefa UB w Jarocinie por. Tadeusza Palaka oraz sierż. Kazimierza Sikorskiego, oficera śledczego tego urzędu. Oficerowie ponieśli śmierć za służbę w organach bezpieczeństwa i działanie na szkodę niepodległego państwa polskiego. Nie muszę dodawać, że byli członkami PPR.

Trzy dni wcześniej w nocy z 6/7 października „Błysk” ze swoim oddziałem w okolicach wsi Krzywosądów zatrzymał, a następnie skazał na śmierć trzech przywódców PPR w Ostrowie Wielkopolskim, którzy przewozili obciążające podziemie niepodległościowe materiały. Wśród nich byli pierwszy i drugi sekretarz powiatowy PPR. Z polecenia „Błyska” wyrok śmierci wykonała grupa egzekucyjna por. „Alego”, ta sama, która zlikwidowała Palaka i Sikorskiego. Dnia 7 lutego 1946 r. na wieść o przypadkowym odnalezieniu zastrzelonych w październiku 1945 r. funkcjonariuszy jarocińskiej bezpieki, Komitet Powiatowy PPR w Jarocinie jednogłośnie przyjął rezolucję potępiającą działalność podziemia zbrojnego. Brzmiała ona następująco:

Zwracamy się do Władz Bezpieczeństwa Publicznego wszystkich szczebli o bezwzględne tępienie wszystkich, którzy występują przeciw naszemu porządkowi i przeszkadzają w odbudowie naszego państwa i mordują naszych najlepszych aktywistów. Przyrzekamy, że w akcji tej stoimy ramię przy ramieniu z władzami bezpieczeństwa. Ostro piętnujemy działalność band NSZ- towskich i faszystowskich, którzy w barbarzyński sposób na wzór średniowiecza mordują naszych towarzyszy i z Niemcami się łączą, aby w myśl propagandy Hitlera zniszczyć i rozsadzić Polskę od wewnątrz. Szkoda, że jarocińscy działacze PPR nie wspomnieli w swojej rezolucji o brutalnych śledztwach i skrytobójczych mordach dokonywanych przez funkcjonariuszy UB na członkach podziemia niepodległościowego i zwykłych obywatelach.

Wykorzystując śmierć Palaka i Sikorskiego, rozpętano kampanię oszczerstw i pomówień skierowanych w podziemie. Za zabicie funkcjonariuszy obarczono Narodowe Siły Zbrojne, które nie miały z tym nic wspólnego. Oddział „Błyska” należał do WSGO „Warta”, poakowskiej organizacji niepodległościowej. Mając w pamięci to wydarzenie, 21 lutego 1946 r. zwołano publiczny wiec, który odbył się w sali PCK w Jarocinie. Uczestniczyło w nim ok. 300 osób, głównie członków partii politycznych i urzędników. Organizatorzy liczyli na spontaniczny udział mieszkańców miasta, ale frekwencja była mizerna. Na wiecu nie wszystko przebiegało zgodnie z wcześniej przyjętym planem. Ludność jakby obawiała się czegoś, tak iż nawet te nikłe oklaski wyrażające przyjęcie rezolucji, były słabe. Całość wypadła bardzo cicho tak, iż po pół godzinie wiec został zakończonym odśpiewaniem dwóch zwrotek Roty. Jest to cytat z oficjalnego sprawozdania UB.

Mimo ponoszonych strat osobowych, partia w pierwszym okresie swojej działalności rozwijała się. Do głosowania w Referendum Ludowym w czerwcu 1946 r. przypływ nowych członków był niewielki. W toku tego procesu, nie mając żadnej bazy społecznej, partia skupiała ludzi o różnych poglądach politycznych, także tych pragnących zaistnieć w przestrzeni publicznej. Wiele komórek partyjnych było słabych i praktycznie nie rozpoczęło swojej działalności w 1945 r. W Pleszewie w maju 1946 r. partia liczyła zaledwie 36 członków na 10 000 mieszkańców, ustępując pod każdym względem bardzo silnej komórce PPS. W pleszewskiej Miejskiej Radzie Narodowej nie zasiadał żaden z jej przedstawicieli, przy 11 członkach partii socjalistycznej. Przyczyną takiej sytuacji według Wydziału Polityczno-Wychowawczego Komendy Wojewódzkiej MO w Poznaniu było dawne kierownictwo PPR w Pleszewie.

Według funkcjonariuszy UB w pierwszych miesiącach po zakończeniu II wojny światowej ilościowy spadek członków PPR był wynikiem działalności elementów reakcyjnych. Dochodziło do rozbijania przez reakcję całych komórek PPR. Wymownym tego przykładem był wypadek na terenie cegielni w Witaszycach. Istniejąca tam komórka PPR, po przyjeździe z terenu Generalnej Guberni Stefana Zapłaty, byłego działacza Stronnictwa Narodowego i przejęciu przez niego obiektu, została całkowicie rozbita. Wszyscy dotychczasowi członkowie PPR złożyli legitymacje partyjne i oświadczyli, że należą do Związku Zawodowego i to im wystarcza. Ewentualna reaktywacja komórki musiała uzyskać jego zgodę. W późniejszym okresie Zapłata zapłacił za to prześladowaniami, inwigilacją i zabraniem samej cegielni. Koło PPR zaczęło ponownie funkcjonować w tym zakładzie we wrześniu 1945 r.

Sytuacja na terenie Witaszyc była wyjątkowo niepomyślna dla partii, która w czerwcu 1945 r. posiadała na terenie wsi zaledwie cztery komórki. Cytując słowa Referenta Referatu V PUBP Stanisława Szypulskiego: Praca na terenie Witaszyc jest bardzo trudna, gdyż ludność miejscowa w 90% należy do opozycji. Świadczy o tym fakt, że na gromadę liczącą 3000 mieszkańców mamy 15 członków Partii, a więc 0,5% całości. Jest to bardzo nikła część. Brak zupełnie jest na terenie Witaszyc organizacji młodzieżowej, która by naprowadzała młodzież na prawdziwe tory. Zarządziłem grupie operacyjnej Związku Walki Młodych w Jarocinie, aby podjęła się zorganizowania tam ZWM, lecz zarządzenie nie odniosło skutku. PUBP w Jarocinie wspierał PPR w organizacji kół nie tylko w Witaszycach, ale w całym powiecie. Sytuacja taka miała miejsce m.in. w Jaraczewie, gdzie mimo zorganizowania w 1945 r. dziewięciu kół PPR, większość mieszkańców była przeciwna polityce komunistów.

Przełomowym momentem w rozwoju powiatowej PPR było ogłoszenie wyników sfałszowanego Referendum Ludowego, a także przegrana PSL w wyborach do Sejmu Ustawodawczego w styczniu 1947 r. Część jarociniaków, w tym również byli członkowie PSL, stwierdzili w obliczu fałszerstw wyborczych, że sytuacja w Polsce nie ulegnie już diametralnej zmianie, i włączyła się w odbudowę kraju. Dzięki temu partia od czerwca 1946 r. do grudnia 1948 r. powiększyła się ponad czterokrotnie (sic!) Tak ogromny rozwój liczbowy niósł za sobą pewne zagrożenia w postaci napływu „elementu klasowo obcego”. Będzie to miało w późniejszym okresie swoje wymierne konsekwencje, ale w pierwszych latach powojennych, dążąc do masowości, nikt sobie tym głowy nie zaprzątał.

Rozwój liczbowy PPR w powiecie jarocińskim w latach 1945-1948:

Miesiąc/rok Ilość członków PPR w powiecie jarocińskim
Ogółem Robotników Chłopów Inteligentów
VIII 1945 518 403 59 56
IX 1945 532 403 73 56
X 1945 532 403 73 56
XI 1945 557 415 73 69
XII 1945 603 419 73 111
I 1946 650 464 73 113
II 1946 670 481 73 116
V 1946 760 539 100 121
VII 1946 837 609 110 118
IX  1946 1024 748 149 127
XI 1946 1254 891 213 150
XII 1946 1486 1047 277 172
II 1947 2189 1627 369 193
III 1947 2444 1676 599 169
VI 1947 2968 1854 905 209
VIII 1947 2542 971 1105 226* 215** 25***
X 1947 2611 1130 1001 230 226 24
XII 1947 2673 1296 886 236 231 24
I 1948 2915 1507 886 237 262 23
IV 1948 3301 1777 930 278 295 21
VI 1948 3271 1747 939 259 297 29
VIII 1948 3239 1964 834 274 141 26
X 1948 3341 1983 886 285 163 24
XI 1948 3363 1918 990 282 162 11

* pracownicy umysłowi
** rzemieślnicy
*** kupcy

W okresie poprzedzającym głosowanie referendalne działania komórki powiatowej partii w głównej mierze zmierzały do zneutralizowania silnej pozycji PSL wśród społeczeństwa jarocińskiego. W tym celu przystąpiono w szeregach partyjnych do szeroko zakrojonej kontrofensywy. Szef PUBP w Jarocinie Stanisław Kruk przypomniał w przeddzień referendum zebranym na konferencji powiatowej działaczom, że PPR jest partią czysto polityczną, postawiła Państwo Polskie do życia, dlatego należy stać w jej obronie, należy ludzi przekonywać – uświadamiać co to jest PSL, ponieważ ludność wiejska nie zna jej znaczenia, na co są dowody. Jeżeli będziemy popierać PPR staniemy silnie na fundamencie swego Państwa Odrodzonego. Atakowano z wielką zawziętością również emigracyjny Rząd Londyński oraz rządy państw zachodnich. Niepokój o wynik referendum pogłębiał fakt, że większość ludności wiejskiej powiatu nie wzięła udziału w zorganizowanym przez władze komunistyczne 9 czerwca 1946 r. Święcie Ludowym.

Lipcowy zjazd PPR w Jarocinie był zjazdem innym, niż do tej pory odbyte. Na spotkaniu, mimo zwycięstwa w referendum, dominowała krytyka panujących stosunków w kraju. Tematy zastępcze, jak walka z reakcją, rzemieślnikami, którzy mieli ją uosabiać, nie były w stanie zakłócić ogólnego wrażenia, że Polska Partia Robotnicza w powiecie nie jest już tak jednolita, jak do tej pory. Prelegenci podkreślali w swoich przemówieniach złą działalność organów bezpieczeństwa, a także niektórych działaczy partyjnych w powiecie oraz ich słabą aktywność na poziomie gmin. Powodem odważniejszej dyskusji wewnątrz partii była najprawdopodobniej wewnątrzpartyjna akcja weryfikacyjna członków i związane z tym wewnętrzne konflikty.

Z początkiem listopada 1946 r. już odmieniona partia rozpoczęła kolejną ofensywę, tym razem przedwyborczą. Stawką była wygrana w styczniowych wyborach parlamentarnych i przypieczętowanie zdobytej władzy. Powiatowa PPR wkraczała w gorący okres przedwyborczy, w którym dominowały powszechny terror oraz bezwzględna walka polityczna. Zmierzając do unicestwienia PSL, I sekretarz powiatowy PPR Stefan Szczepański w jednym ze swoich referatów ponownie zdecydowanie wystąpił przeciwko tej partii. W podobnym tonie wypowiadali się inni działacze z burmistrzem Siudmakiem na czele. Okazało się, że gdyby nie nadzwyczajne środki wykorzystane w okresie przedwyborczym, partie Bloku Demokratycznego, w tym PPR, na terenie powiatu poniosłyby klęskę.

Sfałszowane wybory 19 stycznia 1947 r. wygrał Blok Demokratyczny. Powyborcze reakcje ludności były różne. Wielu jarociniaków, widząc bezsens dalszego biernego oporu wobec komunistów, zgłosiło swój akces do PPR (sic!) Niekiedy tylko po to, by uzyskać pracę czy lepiej płatne stanowisko. Zjawisko to miało charakter masowy. Ludność ogarnęła apatia i bezsens jakiejkolwiek aktywności politycznej w obecności wszechogarniającego aparatu represji, który jak sam udowodnił, był w stanie wpłynąć na wynik wyborów.

W sprawozdaniu dotyczącym akcji wyborczej wspominany już wielokrotnie Stanisław Kruk wymienił następujące osoby, które według niego zasłużyły na specjalne uznanie w związku z prowadzonymi agitacyjnymi działaniami. Byli to: Adam Siudmak, Stefan Szczepański, Czesław Nowak, Władysław Banaszak, Kazimierz Tobolski, Ryszard Bartczak, Kazimierz Lewandowski, płk Janczelenko, ppłk Podkrebko, a także por. Cukrowski i szereg oficerów ludowego wojska.

Autor: Tomasz Cieślak

 

Twórca projektu Twórca
Partnerzy
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin

Kategorie tematyczne