Jarocin

Portal historyczny

 

Przygotowując kilka lat temu jedno z opracowań naukowych dotyczących historii Jarocina, dzięki uprzejmości pracowników Muzeum Regionalnego w Jarocinie natrafiłem na bardzo intrygującą fotografię. Przedstawiała ona ciężki czołg wjeżdżający na jarociński rynek od strony dzisiejszej ulicy Śródmiejskiej. Towarzyszyła mu olbrzymiej ilości chmura spalin i dymu… Wówczas i data, i jednostka, do której owy czołg należał, były mi nieznane. W krótkim czasie wszystko było już jasne. Żołnierze wkraczający wtedy na płytę jarocińskiego rynku służyli w 4. Pułku Czołgów Ciężkich, stacjonującym w koszarach przy ulicy Wojska Polskiego. Również data przestała być tajemnicą – 20 października 1946 r., a także typ czołgu IS-2, jeden z największych czołgów II wojny światowej.

4. Pułk, sformowany w Gryszowicach i Dmytriewce pod Berdyczowem, walczył w II wojnie światowej na froncie wschodnim. Wszedł jako jednostka wsparcia pancernego w skład sformowanej w ZSRR 1. Armii Wojska Polskiego. Jego głównym zadaniem miało być przełamywanie najtrudniejszych odcinków frontu. Była to jedyna tego typu jednostka w 1. Armii WP. Czołgi pułku brały udział w zdobywaniu silnie umocnionego Wału Pomorskiego. W czasie tych walk zginęło prawie 14 tys. polskich żołnierzy. Pułk wsławił się również w niezwykle ciężkich walkach o Kołobrzeg. Szlak bojowy pancerniacy zakończyli w kwietniu 1945 r. w niemieckim Zuhlsdorf. Stan etatowy pułku wynosił wówczas 90 oficerów, 121 podoficerów i 163 szeregowych. Głównym typem uzbrojenia będącego na wyposażeniu pułku było 21 ciężkich czołgów IS-2, skupionych w czterech kompaniach, oraz trzy transportery opancerzone MK-1. Czołgi IS-2 były radziecką odpowiedzią na najpotężniejsze pojazdy pancerne II wojny światowej, niemieckie „Tygrysy”.

Dowódcą pułku od momentu sformowania był znany z walk o Kołobrzeg oficer sowiecki płk Mikołaj Janczelenko. Por. Jerzy Zabiełło, dowódca 4. kompanii stacjonującego wówczas w Jarocinie pułku, tak go po latach wspominał:  Pułkiem dowodził wówczas pułkownik Mikołaj Janczelenko, znany z walk o Kołobrzeg, oficer sowiecki o surowym wyrazie twarzy i bezceremonialnych manierach. Gdy coś nie wychodziło w służbie, potrafił nie przebierać w słowach, czego sam doświadczyłem na sobie. Poza tym jednak był to człowiek sprawiedliwy i obdzielał zarówno pochwałami jak i karami, zgodnie z zasługą. Nosił zazwyczaj polski mundur polowy i sowiecką furażerkę, na uroczyste okazje wkładał rogatywkę – garnizonówkę z czarnym otokiem, noszoną na sposób rosyjski, równo nad czołem i nasuniętą na oczy. Jak wspomniałem nie był zły, musiał jednak twardą ręką trzymać towarzystwo, którego co najmniej połowa miała dość służby, wojny i koszar, czekała niecierpliwie na demobilizację, a w oczekiwaniu na nią wszelkimi sposobami okazywała, iż ma wszystko w nosie. Tylko obawa przed nadal działającym i ferującym surowe wyroki sądem wojennym powstrzymywała najbardziej krewkich hultajów przed poważniejszymi ekscesami.

Po zakończeniu bardzo krwawych, kilkumiesięcznych walk frontowych, podczas których pułk stracił 160 żołnierzy i 18 czołgów, przeformowano go na etat pokojowy i przeniesiono do jarocińskich koszar. Stacjonował w Jarocinie do 1947 r., skąd został przeniesiony do Elbląga. W okresie dwuletniego pobytu w Jarocinie podlegał Dowództwu Okręgu Wojskowego nr III w Poznaniu. Żołnierze nie tylko ćwiczyli na pobliskim poligonie, ale także brali udział w walkach z podziemiem niepodległościowym oraz w kampaniach przedreferendalnej i przedwyborczej. W walce z partyzantką antykomunistyczną nie osiągali jednak widocznych sukcesów.

W lutym 1946 r. pułk zorganizował jeden z wielu punktów zaporowych w Jarocinie. Celem było natrafienie na jeden z operujących na tym terenie oddziałów partyzantki antykomunistycznej. Komendantem lotnego posterunku był plut. Stanisław Kmiecik. Kompania zaporowa liczyła zaledwie 17 ludzi. Zgodnie z instrukcją płk. Janczelenko żołnierze mieli patrolować i urządzać zasadzki na drogach powiatu jarocińskiego codziennie w godzinach od 2100 do 400 rano, o różnych porach nocy. Patrolowali drogi na odcinku Poznań-Ostrów oraz Sobótka-Nowe Miasto, a także szosy w okolicach Kucharek, Lenartowic, Skrzypna, Wilkowyi, Nowego Miasta, Bronowa, Kowalewa, Wilczy i Chociczy. Szukano oczywiście partyzantów.

Dnia 27 kwietnia 1946 r. o godzinie 2300 oddział „Bora” dokonał ataku na MO w Jaraczewie. Dotkliwie pobito jednego milicjanta, zastępcę komendanta do spraw polityczno-wychowawczych, tzw. milicyjnego, komunistycznego agitatora, a godłu państwowemu dolepiono koronę. Informacja o ataku drogą telefoniczną dotarła do Jarocina, skąd w pościg wyruszyli żołnierze 4. Pułku Czołgów Ciężkich. W wyniku przeprowadzonej akcji nie trafiono na ślad oddziału. Dzień później w okolicach Koźmina ponownie pojawił się dowodzony przez sierż. Kazimierza Szczepaniaka oddział „Bora”. Na wieść o tym wysłano w kierunku Koźmina jeden samochód pancerny oraz jeden ciężarowy z 15 żołnierzami. W wyniku obławy zatrzymano trzy osoby podejrzane o związki z partyzantami, które następnie po przesłuchaniu zwolniono.

Kwiecień 1946 r. był bardzo intensywnym okresem działalności antypodziemnej w 4. Pułku. Wszystko za sprawą nowej instrukcji operacyjnej Marszałka Michała Roli-Żymierskiego i szefa Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego gen. Stanisława Radkiewicza. Powoływała ona szybkie i mobilne grupy operacyjne do walki z podziemiem. Od 20 do 30 kwietnia 1946 r. 4. Pułk w ramach kilku operacji zatrzymał 13 osób, które przekazał odpowiednio: do sądu w Jarocinie, MO w Śremie, MO w Środzie Wielkopolskiej, MO w Poznaniu i do UB w Śremie.

Na 15, 18 i 20 maja 1946 r. zaplanowano kilka dużych dalszych operacji w celu wyłapania ukrywających się w lasach i wioskach członków oraz współpracowników podziemia niepodległościowego, jak również osób nie posiadających dowodów osobistych. Trwała też kampania referendalna. Zaplanowano trzy odrębne akcje. Dnia 15 maja 1946 r. 30 oficerów i 70 szeregowych miało przeczesać tereny wokół Goliny-Patoki-Siedlemina. Na czele całej operacji stał sam dowódca 4. Pułku. Trzy dni później 6 oficerów i 54 szeregowych przeczesywało wieś Witaszyce. Największą operację zorganizowano natomiast 20 maja 1946 r., kiedy okolice Tarzec, Robakowa, Rudy Komorskiej i Paruchowa przeczesywała grupa licząca 210 ludzi, w tym 80 żołnierzy 4. Pułku, 120 z 2. Pułku Czołgów z Wrześni i 10 milicjantów KP MO w Jarocinie.

Czerwiec 1946 r. to już faktyczna likwidacja zbrojnego podziemia niepodległościowego na terenie powiatu jarocińskiego. Momentem przełomowym była bitwa pod Benicami stoczona 26 maja 1946 r. przez oddział por. Zygmunta Borostowskiego „Bora” z grupą operacyjną UB-WP z Krotoszyna. Żołnierze jarocińskiego pułku nie brali udziału w tej potyczce, ale jej skutki były odczuwalne także w Jarocinie. Częściowo rozbity oddział „Bory” nie stanowił już takiego zagrożenia dla władzy komunistycznej na terenie naszego powiatu. Od tego momentu patrolowano jedynie wyznaczone pułkowi drogi, a także przeprowadzano agencyjne wywiady i prewencyjne aresztowania.

Jedną z potyczek wspomina cytowany już w tym artykule późniejszy pułkownik wywiadu PRL, Jerzy Zabiełło: Do agitacji politycznej włączyło się antykomunistyczne podziemie, szczególnie na wsiach i w małych miasteczkach. Nawet w Wielkopolsce, dzielnicy dotychczas stosunkowo spokojnej, pojawiły się grupy zbrojne. Pewnej nocy poderwał nas z łóżek alarm: niezidentyfikowana grupa napadła na patrol pułku piechoty w Krotoszynie. Kilku żołnierzy zginęło. Natychmiast wyruszyliśmy do tego miasta, ale partyzanci znikli. I dodaje: Kilka dni później znów wyruszyliśmy przed świtem, tym razem w okolice Środy Wielkopolskiej. Nie mieliśmy doświadczenia w tego rodzaju akcjach. Przygotowując tylarierę na skraju lasu, pułk narobił takiego harmidru, że poszliśmy przez pokryte rosą zarośla bez złudzeń, iż kogokolwiek tam zastaniemy. Relacja por. Zabiełły jednoznacznie udowadnia, że pułk wykorzystywano poza granicami powiatu. Dowodem na to jest też mapa podziału stref rejonów bezpieczeństwa, które obejmowały poszczególne jednostki WP. Mapę można zobaczyć w poniższej Galerii.

Oprócz bezpośredniej walki z partyzantami pułk przeprowadzał także działania pacyfikacyjne i propagandowe. Dnia 15 maja 1946 r. w nocy o godzinie 300 przy udziale MO i UB została przeprowadzona akcja „oczyszczania” wsi Golina. Po przeprowadzonej operacji zebrano 250 mieszkańców wsi na nocny wiec propagandowy. Przemawiał por. Kolb, odpowiedzialny za sprawy polityczno-wychowawcze w pułku. Na zakończenie wiecu zebrani mieszkańcy Goliny uchwalili rezolucję potępiającą szkodliwą działalność Narodowych Sił Zbrojnych, a także zobowiązali się do końca maja 1946 r. oddać 100% świadczeń rzeczowych. W ten oto sposób połączono akcję pacyfikacyjną z propagandową. Zatrzymano ponadto jedną kobietę, którą odstawiono do UB. Por. Kolb podobne wykłady przeprowadzał w jarocińskich koszarach. Ich tematyka była troszkę inna, ale charakterystyczna dla komunistycznej propagandy. Oto niektóre tematy spotkań z żołnierzami: „Jak walczymy z bandami”, „Wkład MO i UB w budowę Polski Demokratycznej”, „Metody walki reakcji”, „NSZ to wróg demokracji” oraz „NSZ to wróg robotnika i chłopa”.

Ważną datą w historii pułku był 20 października 1946 r. Wówczas na rynku miejskim w Jarocinie ufundowano i poświęcono sztandar pułkowy. Zachowało się kilka fotografii z tego wydarzenia. Tego właśnie dnia na jarociński rynek, robiąc wiele hałasu i wyrzucając w powietrze kumany dymu i kurzu, wjechały jedne z najpotężniejszych czołgów II wojny światowej IS-2.

W zakładce Jarocin w obiektywie można zobaczyć film autorstwa Jerzego Pawlety, w którym zaprezentowano możliwości bojowe uruchomionego, oryginalnego czołgu IS-2. Film przedstawia rekonstrukcję Bitwy o Poznań na poznańskiej Cytadeli w 2014 r.

Autor: Tomasz Cieślak

Bibliografia:
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu.
Muzeum Regionalne w Jarocinie.
Dzipanow R., 1 Armia WP w bitwie o Wał Pomorski, Warszawa 1980.
Dzipanow R., Walki 4 Pomorskiej Dywizji Piechoty, Warszawa 1961.
Golczewski K., Wyzwolenie Pomorza Zachodniego w roku 1945, Poznań 1971.
Jadziak E., Wyzwolenie Pomorza. Działania 1 armii WP w operacji pomorskiej Armii Radzieckiej 6 III-7 IV 1945, Warszawa 1962.
Jasiński A., Przełamanie Wału Pomorskiego. Marsz – manewr 1 armii WP od Warszawy do Bydgoszczy i udział w przełamaniu Wału Pomorskiego 19 I-7 III 1945 r., Warszawa 1958.
Komornicki S., Regularne jednostki Ludowego Wojska Polskiego, t. 3, Formowanie, działania bojowe. Krótki informator historyczny o Wojsku Polskim w latach II wojny światowej, Warszawa 1965.
Magnuski J., Czołg ciężki IS, Warszawa 1974.
Magnuski J., Wozy bojowe LWP 1943-1983, Warszawa 1985.
Szlakiem walk 1 Armii Wojska Polskiego o Wyzwolenie Pomorza 23 I-19 IV 1945. Podróż wojskowo-historyczna, Warszawa 1966.
www.jerzypawleta.pl                                                                                                                                                           www.kronika-rodzinna-zabiello.blogspot.com

Twórca projektu Twórca
Partnerzy
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin
Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin Jarocin

Kategorie tematyczne